Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

VI ACa 839/15 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Warszawie z 2016-08-17

Sygn. akt VI ACa 839/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 sierpnia 2016 r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący – Sędzia SA Małgorzata Kuracka (spr.)

Sędziowie: SA Mariusz Łodko

SA Marek Kolasiński

Protokolant: Katarzyna Łopacińska

po rozpoznaniu w dniu 17 sierpnia 2016r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa E. W. i R. W.

przeciwko M. D. i M. D. (1)

o ochronę dóbr osobistych

na skutek apelacji powoda R. W.

od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie

z dnia 20 stycznia 2015 r.

sygn. akt IV C 1150/11

I.  uchyla zaskarżony wyrok w części dotyczącej roszczeń R. W. przeciwko M. D. i postępowanie w stosunku do niej w tym zakresie umarza;

II.  zmienia zaskarżony wyrok częściowo w stosunku do powoda R. W., w ten sposób, że:

a)  w punkcie pierwszym zakazuje M. D. (1) rejestrowania za pomocą kamer, umieszczonych na budynku przy al. (...) w K. obrazu budynku i posesji, położonej w K., al. (...), a także wizerunku R. W. i innych osób przebywających w wyżej wymienionym budynku i na posesji oraz zasądza od M. D. (1) na rzecz R. W. kwotę 5 000 zł (pięć tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami od dnia 28 lutego 2012 roku do dnia zapłaty;

b)  w punkcie drugim zasądza od M. D. (1) na rzecz R. W. kwotę 1210 zł (jeden tysiąc dwieście dziesięć złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania;

III.  w pozostałej części apelację oddala;

IV.  zasądza od M. D. (1) na rzecz R. W. kwotę 1120 zł (jeden tysiąc sto dwadzieścia złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt VI ACa 839/15

UZASADNIENIE

W pozwie o ochronę dóbr osobistych, skierowanym przeciwko M. D. (1) powodowie E. i R. W. wnosili o zakazanie pozwanemu rejestrowania za pomocą należących do niego kamer umieszczonych na jego budynku przy al. (...) w K., obrazu ich budynku i posesji położonego przy al. (...), a także wizerunku powodów i innych osób przebywających w budynku i na ich posesji. Nadto, domagali się zasądzenia na ich rzecz zadośćuczynienia w kwocie 10 000 zł wraz z odsetkami od dnia wytoczenia powództwa oraz zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wedle norm przepisanych.

Pozwany wnosił o oddalenie powództwa.

Postanowieniem z dnia 12 września 2013 r. wydanym na podstawie art. 195 k.p.c. po uprzednim wniosku pozwanego w tej kwestii, Sąd Okręgowy wezwał do udziału w sprawie w charakterze pozwanej – M. D. – małżonkę pozwanego/ i zarazem współwłaścicielkę nieruchomości położonej przy al. (...) w K./.

Dopozwana M. D. (2), podzielając w całości stanowisko męża, wnosiła o oddalenie powództwa.

Wyrokiem z dnia 20 stycznia 2015 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo oraz zasądził solidarnie od powodów na rzecz pozwanych kwotę 1 560 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego.

Sąd Okręgowy ustalił, że małżonkowie R. i E. W., będący powodami w niniejszej sprawie, zamieszkują przy al. (...) w miejscowości K.. Powodowie i pozwani są sąsiadami. Budynek w którym mieszkają strony stanowi zabudowę bliźniaczą połączoną garażem. Pozwani M. i M. D. (2) zamieszkują w części budynku – bliźniaku przy al. (...) (działka o numerze ewid.(...)). W marcu 2010 roku pozwany M. D. (1) zamontował na swojej posesji monitoring. Obiektywy kamer skierowane zostały na budynek i posesję jej właściciela, a początkowo w pewnym stopniu również na część działki powodów. Początkowe ustawienie monitoringu miało charakter przejściowy, testowy i służyło sprawdzeniu możliwości technicznych instalowanego urządzenia. Pozwany docelowo zamontował kamery tak, aby obserwowały należącą do niego działkę i jej ogrodzenie. Rejestracja z kamer nie ma charakteru ciągłego, monitoring wyposażony jest bowiem w system wykrywania ruchu. W kadrze kamer wyznaczone są strefy, w których ruch jest monitorowany. Ze stref tych wyłączony jest obszar działki powodów. Przestawione kamery tylko w niewielkim zakresie monitorują teren ich posesji, co jest jednak nieuniknione, biorąc pod uwagę fakt, iż strony mieszkają w zabudowie bliźniaczej. Powodowie zwracali się wielokrotnie z prośbą o zaprzestanie rejestrowania obrazu, twierdząc, iż zamontowane kamery nagrywają to, co dzieje się na ich posesji, z czego nie ukrywali niezadowolenia. Pozwany odmówił jednak zaprzestania rejestrowania terenu, motywując swoje działanie koniecznością wzmocnienia poczucia bezpieczeństwa jakie zapewnia mu monitoring, zwłaszcza w czasie, kiedy pozwany wyjeżdża na delegacje. Ponadto na osiedlu zamieszkiwanym przez strony zdarzały się włamania i kradzieże. Powodowie wezwali w tej sprawie policję. W odpowiedzi na wezwanie pozwany udostępnił służbom materiał, który zarejestrowały kamery w czasie początkowego, testowego ustawienia monitoringu. Kamery uchwyciły moment, w którym powódka przerzuca śmieci na posesję pozwanego, przez ogrodzenie dzielące sąsiadów. Nagranie niniejsze służyć miało pozwanemu jedynie jako ewentualny argument do obrony, miało charakter incydentalny i jednorazowy. Pomimo niezakwestionowania przez Policję sposobu nagrywania, pozwany obniżył kamerę, w wyniku czego zmniejszył się zasięg w jakim obejmowały one posesję sąsiada. Powodowie, zamontowali na swojej posesji lusterka F., które odbijały światło w kierunku znajdujących się na budynku pozwanych kamer . W tej sprawie pozwany złożył zawiadomienie o wykroczeniu (obwiniony z art. 107 k. w.). Po rozpoznaniu sprawy przez Sąd Rejonowy w G. II Wydział Karny sygn. akt II 726/10, ostatecznie w dniu 17 marca Sąd wydał wyrok uniewinniający powodów. Nagranie z monitoringu, na którym zarejestrowana została sytuacja kiedy powód ustawiał na swojej posesji lusterka, tak aby odbite od nich światło słoneczne trafiało bezpośrednio w obiektyw zamontowanych kamer, zostało wykorzystane w sprawie. M. D. (1) nie udostępniał nikomu zarejestrowanych nagrań. Przekazał je jedynie Policji w prowadzonej przeciwko sąsiadom sprawie o nękanie. Sprawa będąca przedmiotem sporu, nie jest jedyną sytuacja konfliktową, jaka zaszła między sąsiadami. Powodowie wielokrotnie składali na pozwanych skargi i donosy do różnych służb i instytucji (skargi do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, wezwania na policję, pisma do zakładu energetycznego z prośbą o przeprowadzenie kontroli budynku). Podobne sytuacje zdarzały się w stosunku do innych mieszkańców osiedla, co potwierdzają zeznania świadków. Powodowie toczą również spór z państwem M., mieszkańcami K.. Zachowanie powodów również budzi zastrzeżenia. Zdarzały się sytuacje, kiedy powódka wyrzucała śmieci, chwasty nie tylko na działkę pozwanego ale również na inne działki. Świadkowie potwierdzają również iż powodowie fotografowali osoby przebywające na posesji pozwanych. W 2009 r. po intensywnych opadach i burzach powodowie zrobili drenaż, który wyprowadzał wodę z ich działki bezpośrednio na działkę pozwanego, w wyniku czego zniszczone zostały sadzonki na działce pozwanych.

W oparciu o powyższe ustalenia faktyczne Sąd Okręgowy uznał powództwo za niezasadne.

Dokonując subsumpcji w płaszczyźnie art. 23 k. oraz 24 k.c. Sąd I instancji wskazał, że powodowie nie sprecyzowali dokładnie jakie ich dobra osobiste zostały naruszone przez pozwanych, nie udowodnili też samego faktu naruszenia. Nie przedstawili też dowodów potwierdzających zarzuty odnośnie aktualnego ustawienia monitoringu zamontowanego u małżonków D.. Ponadto, nagranie zarejestrowane przez kamery, które zostało wykorzystane jako dowód w sprawie prowadzonej przed Sądem Rejonowym wG. ocenione zostało przez wezwaną policję jako nienaruszające dóbr, co utwierdziło pozwanego w przekonaniu, że jego działania nie można uznać za bezprawne. Sąd Okręgowy wskazał również, że powód nie przedstawił dowodów na to, iż kamera skierowana jest w głąb jego posesji, a na podstawie zdjęć robionych z posesji powodów nie można stwierdzić, gdzie dokładnie kamera jest skierowana i jaki obraz rejestruje.

W ocenie Sądu zamontowanie kamer miało ponadto na celu podniesienie poziomu bezpieczeństwa pozwanych, a nie działanie na szkodę powodów. Na osiedlu, na którym zamieszkują strony wielokrotnie zdarzały się włamania i kradzieże. Monitoring spełniał więc rolę prewencyjną. Co istotne pozwany nie wykorzystywał też nagrań z monitoringu przeciwko powodom, a tylko w celu zniwelowania ewentualnego zagrożenia. Zadaniem monitoringu była przy tym ochrona ich posesji przed działaniami powodów, np. zaśmiecaniem. Jak wynika z materiału dowodowego powodowie dopuszczali się takich naruszeń niejednokrotnie, zarówno w stosunku do pozwanych jak i właścicieli sąsiednich działek.

Sąd Okręgowy stwierdził również, że obecny stan prawny nie zawiera przepisów, które zakazywałyby możliwość monitorowania kamerą swojego terenu. Kwestia ta nie została prawnie uregulowana. Nic nie stoi też na przeszkodzie, by nagranie takie posłużyło jako dowód w przypadku zarejestrowania dokonywania jakiegoś przestępstwa, czy występku. W przedmiotowej sprawie obraz który rejestrowały kamery pozwanego obejmował w niewielkim stopniu posesję powodów, jednak było to nieuniknione biorąc pod uwagę fakt, iż strony zamieszkują w zabudowie bliźniaczej. Mając powyższe na względzie, Sąd nie zgodził się z twierdzeniami powodów, że działanie pozwanych narusza ich dobra osobiste, tj. prawo do ochrony wizerunku i prawo do prywatności, swobody decydowania o tym, w jakich okolicznościach ich osoby mogą być rejestrowane za pomocą kamer. Sąd przyjął przy tym , iż ochrona w ramach prawa do prywatności może mieć miejsce jedynie wtedy, gdy ujawnianie faktów z życia osobistego, podsłuchiwanie rozmów, nagrywanie wypowiedzi, scen z życia osobistego i rodzinnego następuje podstępnie. Brak jest też, zdaniem sądu, dowodów popierających zarzuty odnośnie aktualnego ustawienia kamer. Działań pozwanych Sąd Okręgowy nie uznał również za bezprawne.

Uzasadniało to oddalenie powództwa, jako niezasadnego. O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł stosownie do jego wyniku, na podstawie art. 98 k.p.c.

Apelację od powyższego wyroku złożyli powodowie, którzy zaskarżając wyrok w całości, zarzucili:

1.  Naruszenie przepisów postępowania, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, poprzez naruszenie:

- art. 328 § 2 k.p.c., poprzez niewskazanie podstawy faktycznej wyroku, tzn. dowodów, na których sąd się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej;

- art. 233 § 1 k.p.c., przez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zebranego w sprawie, tj. pominięcie zeznań świadków S. W. i M. W., zeznań powodów, dokumentów przedłożonych przez stronę powodową oraz dokumentacji zdjęciowej i rysunkowej, z których to dowodów wynikają okoliczności i wnioski sprzeczne z następującymi ustaleniami Sądu: że kamery zainstalowane na budynku pozwanych jedynie początkowo ustawione były tak, że obejmowały działkę wyłącznie powodów, a nagrania, na których zarejestrowano powodów miały jedynie incydentalny i jednorazowy charakter, że pozwany nie udostępniał innym osobom zarejestrowanych nagrań z obrazem z posesji powodów oraz samych powodów, że powodowie byli osobami konfliktowymi, a ich zachowania budzą zastrzeżenia, a także, że postacie uwidocznione na złożonych do sprawy nagraniach są niewyraźne, a szczegóły niewidoczne;

2. Naruszenie przepisów prawa materialnego, poprzez:

- błędną wykładnię art. 23 k.c. i przyjęcie, że do naruszenia prawa do prywatności mogłoby dojść jedynie wówczas, gdyby pozwani podstępnie dokonywali nagrań powodów przebywających na ich własnej posesji;

- błędne zastosowanie art. 24 § 1 k.c., poprzez przyjęcie, że zachowanie pozwanych nie było bezprawne, ponieważ uzasadnione było względami bezpieczeństwa;

- błędne zastosowanie art. 24 § 1 k.c., poprzez oddalenie roszczenia powodów o zakazanie pozwanym rejestrowania obrazu budynku i posesji położonej w K., al. (...), a także wizerunku powodów i innych osób przebywających w w/w budynku i posesji, pomimo tego, że istnieje stan zagrożenia takim działaniem przez pozwanych.

Podnosząc powyższe skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości. Nadto wnosili o zasadzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Apelacja powódki, jako wniesiona po terminie, została przez Sąd Okręgowy odrzucona postanowieniem z dnia 20 marca 2015 r.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja okazała się w znacznej części zasadna, przy czym co należy podkreślić, Sąd Apelacyjny rozpoznawał jedynie apelację powoda R. W., albowiem apelacja powódki została już prawomocnie odrzucona. W związku z tym oddalenie powództwa E. W. jest prawomocne, co z jednej strony ukształtowało formalną stronę orzeczenia, jak też i determinowało zakres kognicji Sądu. Na obecnym etapie postępowania ocenie podlegały zatem jedynie roszczenia R. W..

Jeżeli chodzi o żądania powoda przeciwko M. D., to z kolei należy wskazać, iż naruszenie art. 195 k.p.c., jako naruszenie przepisu prawnomaterialnego, Sąd Apelacyjny był władny wziąć pod uwagę z urzędu (por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2010 r., I CSK 67/10; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 2 stycznia 2013 r., I ACa 829/12). Utrwalony i nie budzący wątpliwości jest bowiem pogląd, iż obrazę art. 195 k.p.c., dotyczącego współuczestnictwa koniecznego, w braku zarzutu apelacyjnego, sąd odwoławczy bierze pod uwagę także z urzędu, w ramach badania naruszenia przez sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie niewątpliwie nie zachodzi współuczestnictwo konieczne po stronie pozwanych. Należy mieć na uwadze, że sprawa dotyczy naruszenia dóbr osobistych na skutek konkretnych zachowań pozwanych i każde z pozwanych odpowiada jedynie za własne działania. Tym samym kwestie, że naruszenia nastąpiły za pomocą dwóch kamer/obejmujących też swoim zasięgiem część działki powodów/, które stanowiły współwłasność małżeńską ustawową pozwanych, a także że nieruchomość, na której kamery zostały zamontowane również stanowiła ich współwłasność małżeńską ustawową, pozostawały dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie irrelewantne. Roszczenie nie dotyczy ochrony współwłasności, ani nie jest skierowane przeciwko współwłaścicielom w związku z przysługującą im współwłasnością czy to ruchomości czy nieruchomości, ale dotyczy ochrony dóbr osobistych, a zatem działań każdego z pozwanych, które miały miejsce, a które miały naruszać dobra osobiste powodów . Kwestia zatem tytułu prawnego do terenu, na którym działa naruszyciel oraz do przedmiotu, za pomocą którego dochodzi do naruszenia, a zatem kwestia własności kamer, nie ma tym samym dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie w ogóle żadnego znaczenia. Mogłyby one należeć też do osoby trzeciej. W sprawie zresztą bezsporne było , iż kamery ustawiał pozwany i wiązało się to z jego zawodowymi zainteresowaniami.

W związku z powyższym, brak jest podstaw do przyjęcia, że w sprawie niniejszej zachodzi współuczestnictwo konieczne po stronie pozwanej. Przy czym należy też zauważyć, że z protokołu rozprawy z dnia 12 września 2013 r. /k. 188 i nast./ przed wezwaniem pozwanej do udziału w sprawie wynikało, iż strona powodowa oponowała przeciwko dopozwaniu M. D.. Strona powodowa, będąca gospodarzem procesu, była oczywiście władna pozwać także i M. D., nie mniej skoro takie żądanie nie zostało wystosowane, a dodatkowo jeszcze powodowie oponowali przeciwko wnioskowi pozwanego w tym przedmiocie, brak było w ocenie Sądu Apelacyjnego w ogóle podstaw do zastosowania art. 195 k.p.c. i dopozwania M. D.. Doprowadziło to jedynie de facto do przedłużenia procesu. W tym stanie rzeczy wymieniona nie nabiera w niniejszej sprawie charakteru osoby pozwanej i tym samym, zgodnie z poglądami wyrażonymi w orzecznictwie Sądu Najwyższego, które Sąd Apelacyjny podziela, należy przyjąć, że nie przysługiwał jej przymiot strony (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 1972 r. I PR 191/72OSNC 1973/12/210 gdzie wskazano, iż postępowanie w stosunku do osoby bezpodstawnie wezwanej do wzięcia udziału w sprawie nie mogło się toczyć i jako niedopuszczalne, podlega umorzeniu z mocy art. 355 § 1 k.p.c.). Z tych też względów, zaskarżony wyrok w zakresie w jakim dotyczył pozwanej M. D. podlegał uchyleniu, a postępowanie w tym zakresie należało umorzyć, przy czym nastąpiło to jedynie w granicach zakresu zaskarżenia, tj. w zakresie w jakim Sąd Apelacyjny był władny orzekać, albowiem jak już wskazano na wstępie apelacja powódki została prawomocnie odrzucona. Powyższe na podstawie art. 386 § 3 k.p.c. w zw. z art. 355 § 1 k.p.c. implikowało orzeczenie jak w punkcie I sentencji.

Natomiast jeżeli chodzi o zakres roszczeń R. W. w stosunku do M. D. (1), co do którego powód od początku popierał powództwo, to zdaniem Sądu Apelacyjnego, zasadnie zarzuca apelacja, że Sąd I instancji dokonał częściowo błędnych ustaleń faktycznych i w konsekwencji doszło do błędnej subsumpcji w płaszczyźnie art. 23 k.c. i art. 24 k.c.

Należy zauważyć, iż przedmiotowe kamery obejmowały działkę powodów, częściowo, początkowo była to większa część, kiedy kamery zostały zamontowane w marcu 2010 r. /zdjęcia z kamer– k. 69, k. 145/, potem była to mniejsza część działki powodów/zdjęcia z kamer - k.70, k.158/, nie mniej te kamery w dalszym ciągu działkę powodów swoim zasięgiem obejmowały/zdjęcia samych kamer w okresie letnim-k.155-156/, przy czym istniała możliwość ich bieżącego ustawienia, zatem w każdej chwili mogło to być korygowane. Ponadto, co równie istotne, pozwany rejestrował za pomocą tychże kamer obraz działki powodów i ich wizerunek w tle/ na co wskazują powołane zdjęcia/ oraz transmitował na swój monitor. Jak wynika z materiału dowodowego, a w szczególności z zeznań świadka M. /protokół elektroniczny – k. 225/, jak również z twierdzeń samego pozwanego, obraz z kamer był u pozwanych wyświetlany na telewizorze i udostępniany innym osobom. Świadek nie pamiętał jedynie, żeby były tam wizerunki powodów. Nie zmienia to jednak faktu, że ten materiał był transmitowany, nagrywany i udostępniany, co również potwierdzają też zanonimizowane wyciągi z zeznań świadków ze sprawy karnej, gdzie świadkowie ci wskazywali, że pozwany im ten materiał zawierający wizerunki powodów udostępniał/ k-246-250/. Wbrew ustaleniom Sądu I instancji wizerunki te były czytelne, co wynika zresztą z twierdzeń samych pozwanych oraz z dołączonych zdjęć i z płyty /gdzie najważniejsze fragmenty nagrań zostały wydrukowane i dołączone/. Sami pozwani powoływali się zresztą na to w zakresie, w jakim kierowali zarzuty względem powódki, że przerzuca śmieci na ich posesję. Dlatego też Sąd Apelacyjny w powyższy sposób skorygował ustalenia Sądu I instancji, podzielając je w pozostałym zakresie. W konsekwencji należało uznać, że w sytuacji gdy kamery, cały czas i to od wielu lat, rejestrowały aktywność powodów na ich nieruchomości /ich życie prywatne/, to niewątpliwie doszło, do naruszenia prawa do prywatności, a także prawa do wizerunku powodów. Przy czym należy zaznaczyć, że już samo utrwalenie wizerunku osoby bez jej zgody, jest już naruszeniem w płaszczyźnie art. 23 k.c. i 24 k.c. natomiast rozpowszechnianie można rozważać również dodatkowo w płaszczyźnie dalszych przepisów (np. prawa autorskiego). Ponadto został wyrażony również pogląd, iż nawet może dojść do naruszenia wizerunku przez samo korzystanie z obrazu fizycznego człowieka, np. przez udział w audycji telewizyjnej „na żywo”/por. Justyna Balcarczyk, „Prawo do wizerunku i jego komercjalizacja” Studium cywilnoprawne. Oficyna Warszawa 2009, monografia, opublikowana też w Lex-ie nr 94267 i przywołane tam poglądy doktryny/ . W niniejszym stanie faktycznym pozwany „realizował” taką transmisję z życia powodów na terenie części ich posesji, objętej bieżącym zasięgiem kamer, niemal bezustannie, na co wskazuje powołany materiał dowodowy/oraz w szczególności treść zdjęcia nr 1 z k.173/, choć twierdził iż kamery pracują bezustannie w nocy, zaś włączają się automatycznie w dzień jedynie na skutek ruchu na jego nieruchomości/ powołane zdjęcie nr 1z k.173 takiego ruchu, który odbywałby się na posesji pozwanego nie rejestruje/. Wizerunek powodów był więc rejestrowany, został utrwalony, pozwany go przechowywał. Tę ostatnią okoliczność przyznał, twierdząc, że nie zachowałby tego, gdyż generalnie materiały były przechowywane przez dwa tygodnie, natomiast to co było mu potrzebne do innych celów, było przechowywane dłużej. Nagrania były także udostępniane, przy czym o ile uprawnione jest udostępnianie na potrzeby organów państwowych np. w postępowaniu karnym, to z całą pewnością za uprawnione trudno uznać udostępnianie wizerunku sąsiadów w ramach życia towarzyskiego, dla innych osób jako jeszcze jeden z „programów telewizyjnych”. Odnośnie naruszenia prawa do prywatności należy dodatkowo wskazać, iż takowe przebywanie „w oku kamery” /innymi słowy mimowolne pojawianie się w „prywatnej telewizji ”/, ze świadomością, że ktoś to na bieżąco ogląda, a również utrwala, niewątpliwie utrudniało, a wręcz uniemożliwiało nieskrępowane i swobodne spędzanie czasu w ogrodzie, przebywanie w nieformalnych strojach, krępowało wszelką naturalność i spontaniczność, z istoty rzeczy wiążącą się z prywatnym spędzaniem czasu na terenie, nie mającym charakteru miejsca publicznego. Utrudniało też prowadzenie życia towarzyskiego, tym bardziej iż niektórzy znajomi powodów pracowali w służbach , których specyfika wykluczała nieskrępowaną transmisję ich wizerunku, nie mówiąc o jego utrwalaniu i rozpowszechnianiu/ zeznania św. S. W.-122 i nast., M. W.-k 178 i nast., powodów/k-49, k-262 i nast., prot. elektr. k-268/. Jest to więc ewidentna ingerencja w sferę prywatności powodów, przy czym wbrew błędnemu poglądowi Sądu Okręgowego, który zasadnie kwestionuje skarżący, do przyjęcia naruszenia nie jest konieczne wykazanie iż czynności naruszyciela mają charakter podstępny i ukryty.

W kontekście powyższego zdaniem Sądu Apelacyjnego nie budzi wątpliwości, iż doszło do naruszenia dóbr osobistych powodów, konkretnie powoda, przy czym jest zupełnie niezrozumiałe twierdzenie pozwanego i twierdzenie Sądu I instancji, że dobra te nie zostały przez powodów dostatecznie sprecyzowane, w sytuacji gdy zostały one expressis verbis wskazane i sprecyzowane już w pozwie /vide: uzasadnienie pozwu – k. 6/. Konsekwentnie powodowie podnosili, że chodzi o prawo do prywatności i prawo do wizerunku, natomiast w toku procesu powód uzupełnił także, że chodzi o jego godność oraz dobre imię. W okolicznościach niniejszej sprawy Sąd Apelacyjny nie podziela jednakże stanowiska R. W., by doszło także do naruszenia tych dóbr osobistych/ czci powoda w sensie wewnętrznym i zewnętrznym/ . Nie mniej, już samo naruszenie prawa powoda do prywatności oraz prawa do wizerunku, stanowi dostateczną podstawę dla udzielenia powodowi ochrony na gruncie art. 23 k.c. i art. 24 k.c.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego pozwany nie przeprowadził też skutecznej egzoneracji, nie wykazał braku bezprawności swoich działań. Wprawdzie istotnie przepisy nie precyzują dokładnie, jak ma wyglądać monitoring, nie mniej jednak w okolicznościach niniejszej sprawy nie jest przekonujące twierdzenie pozwanego, iż chodziło mu o zapewnienie bezpieczeństwa. Po pierwsze zupełną niekonsekwencją jest brak zamontowania przez pozwanego ogrodzenia własnej posesji /ogrodzenie to, jak wynika z materiału dowodowego, zostało zamontowane dopiero później, w toku procesu/, co oznacza, że nie przeszkadzał pozwanemu brak ogrodzenia z tej strony, z której ktoś może wejść, z jednoczesnym twierdzeniem, że konieczne jest monitorowanie nieruchomości sąsiedniej powodów, od strony gdzie właśnie jest posadowione ogrodzenie. Ponadto, nawet jeśli strona pozwana upatrywała większego zagrożenia nie z innych stron, np. drogi /choć jest to nielogiczne, szczególnie, gdy powód jest pracownikiem (...)/, ale właśnie ze strony nieruchomości powodów, to należy podkreślić, że miała możliwość takiego ustawienia monitoringu, aby utrwalać jedynie obraz swojej nieruchomości, bez naruszania prywatności, czy wizerunku powoda. Dla skuteczności ochrony wystarczało objęcie kamerą działki pozwanych w pewnej odległości od granicy z sąsiadami, skoro z istoty rzeczy intruzowi nie chodzi o naruszanie ogrodzenia jako takiego/ gdzie zresztą od strony pozwanych rosły tam jedynie nieuporządkowane chwasty i leżały śmieci-k.158-159,164-167, k.145/, lecz o wtargnięcie do budynku, czy innych pomieszczeń, gdzie znajdują się cenne ruchomości, mogące stanowić przedmiot kradzieży. Monitorowanie nieruchomości powodów, skutkujące naruszeniem prywatności oraz praw do wizerunku, trudno tym samym, nawet przyjmując argumentację pozwanego, uznać za niezbędne. Nie zostało również wykazane przez pozwanego, aby powodowie w okresie objętym pozwem wyrzucali śmieci na nieruchomość pozwanego, poza jednostkowym przerzuceniem przez powódkę drobnego przedmiotu/ zdjęcia złożone przez pozwanego-k173, zeznania powoda protokół elektr.k-268, tr.k-327, zeznania pozwanego-tr. k 333/oraz „przekierowywaniem” chwastów przechodzących przez ogrodzenie, które jak wynika ze zdjęć/k-164 i nast./ nie były usuwane z działki pozwanych i rozprzestrzeniały się na działkę powodów. Wobec tego brak było podstaw, innymi słowy, uzasadnionego interesu do tak daleko idącej „samoochrony” ze strony pozwanego, prowadzonej poprzez naruszanie dóbr osobistych powodów.

W konsekwencji, Sąd Apelacyjny uwzględnił powództwo R. W. i na podstawie art. 24 §1k.c.zakazał M. D. (1) dalszego rejestrowania za pomocą kamer umieszczonych na budynku przy al. (...) obrazu budynku i posesji powodów, a także wizerunku powoda R. W. oraz innych osób przebywających w wyżej wymienionym budynku i na posesji.

Przechodząc do dalszych rozważań należało podnieść, iż wskazana sytuacja trwającego blisko siedem lat naruszania wyżej omówionych dóbr osobistych powodów, dla potrzeb niniejszych rozważań- konkretnie R. W.- niewątpliwie implikowała opisywany w zeznaniach dyskomfort po jego stronie. Łączyło się to z ograniczeniem aktywności na części nieruchomości, rezygnacji ze swobodnych strojów, nieskrępowanego spożywania posiłków, prowadzenia życia rodzinnego, podejmowania tam gości, a nawet czytania korespondencji, której logo mogło być widoczne w oku kamery. Pozwany przy tym działał świadomie, w pełni zdając sobie sprawę ze skutków dokonywanych naruszeń, których nie zamierzał zaniechać, co implikuje wniosek o istnieniu winy umyślnej po jego stronie. Mając zatem na względzie zakres dotychczasowych naruszeń i ich długotrwałość /przy czym toczący się proces nie spowodował zaniechania naruszania dóbr osobistych powoda i zmiany zachowania pozwanego/ oraz uporczywość działania pozwanego, nieskłonnego do żadnego kompromisu z sąsiadami, Sąd Apelacyjny uznał, iż krzywdzie powoda w płaszczyźnie art. 448 k.c. w odpowiednim stopniu zadośćuczyni kwota 5000 zł i takie też zadośćuczynienie zostało na rzecz powoda zasądzone w wyniku zmiany wyroku, wraz z odsetkami ustawowymi od tej kwoty, liczonymi po upływie siedmiu dni od daty doręczenia odpisu pozwu. Powyższe uzasadniało zmianę zaskarżonego wyroku i na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. orzeczenie jak w punkcie II sentencji. Natomiast w pozostałej części apelacja jako niezasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c..

Koszty postępowania za I jak też i za II instancję zostały zasądzone stosownie do wyniku procesu na podstawie art.100 k.p.c.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Iwona Migała
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  Małgorzata Kuracka,  Mariusz Łodko ,  Marek Kolasiński
Data wytworzenia informacji: