I ACa 2738/23 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Warszawie z 2026-01-20
Sygn. akt I ACa 2738/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 stycznia 2026 r.
Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:
Przewodniczący: Sędzia Roman Dziczek
Protokolant: Małgorzata Ciecierska
po rozpoznaniu w dniu 20 stycznia 2026 r. w Warszawie
na rozprawie
sprawy z powództwa T. Z., B. Z. i E. I. (1)
przeciwko (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie
z dnia 26 stycznia 2023 r. sygn. akt II C 649/22
I. zmienia zaskarżony wyrok:
- w punkcie pierwszym w ten sposób, że powództwo o zapłatę oddala,
- w punkcie czwartym w ten sposób, że znosi między stronami koszty postępowania;
II. oddala apelację pozwanego w pozostałym zakresie;
III. znosi między stronami koszty postępowania apelacyjnego.
Roman Dziczek
Sygn. akt I ACa 2738/23
UZASADNIENIE
T. Z., B. Z. i E. I. (1) wnieśli pozew przeciwko (...) Bank Spółce Akcyjnej z siedzibą w W., domagając się zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwoty 66 305, 85 zł, w tym kwoty 31 293,16 zł dla T. Z., 31 293,16 zł na rzecz B. Z., kwoty 3 719, 52 zł na rzecz E. I. (1) tytułem zwrotu nienależnie pobranych przez pozwanego rat kapitałowo-odsetkowych w wyższej wysokości, niż rzeczywiście powód powinien spłacić w okresie od dnia 21.04.2010 r. do dnia 31.05.2019 roku wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 14 sierpnia 2019 r. do dnia zapłaty. Strona powodowa wniosła także o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów solidarnie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej wysokości oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. W uzasadnieniu pozwu wskazali, że w dniu 14 lipca 2008 roku Z. Z., B. Z. i T. Z. zawarli umowę kredytu hipotecznego z (...) Bankiem indeksowaną kursem franka szwajcarskiego. W dniu 30 marca 2015 roku zmarł Z. Z.. Spadek po nim nabyli T. Z., B. Z. i E. I. (1) po 1/3 części spadku.
Wskazali, że powodowali zawierając umowę z bankiem działali jako konsumenci, a kredyt został przeznaczony na finansowanie budowy lokalu mieszkalnego i jego wykończenie. W ocenie powodów przedmiotowa umowa zawiera niedozwolone klauzule umowne, które powodują, że uiszczone przez powodów kwoty w części są nienależne. Powodowie przedstawili sposób wyliczenia należnego świadczenia z pominięciem klauzuli indeksacyjnej. W pozwie zażądali zwrotu nadpłaconych kwot.
Pismem z dnia 17 marca 2021 roku powodowie zmodyfikowali powództwo w następujący sposób:
1. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 172 793,02 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia doręczenia pozwanemu odpisu modyfikacji pozwu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu nienależnych świadczeń z uwagi na bezwzględną nieważność umowy kredytu (...) nr (...), spełnionych przez powodów na rzecz pozwanego w okresie od dnia 21.03.2011 roku do dnia 31.05.2019 roku w związku z wykonywaniem ww. umowy kredytu, w częściach w ten sposób, że na rzecz E. I. (2) pozwany zapłaci 29.184,36 zł a na rzecz T. Z. i B. Z. kwot po 71 804,33 zł.
2. ustalenie nie istnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...) nr (...), zawartej w dniu 14.07.2008 roku.
Ewentualnie strona powodowa wniosła o:
3. zasądzenie od pozwanego kwoty 66 305,85 zł w częściach, w tym kwoty 31 293,16 zł na rzecz T. Z., kwoty 31 293,16 na rzecz B. Z. oraz kwoty 3 719,52 zł na rzecz I. I..
W każdym przypadku, powodowie domagali się zasądzenia od pozwanego na ich rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Pismem z dnia 29 września 2022 roku strona powodowa ponownie zmodyfikowała powództwo w ten sposób, że wniosła:
1. o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda T. Z. kwoty 172 793,02 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia doręczenia pozwanemu odpisu niniejszego pisma do dnia zapłaty, tytułem zwrotu nienależnych świadczeń z uwagi na bezwzględną nieważność ww. umowy w całości, spełnionych przez powoda na rzecz pozwanego w okresie od dnia 21 marca 2011 roku do dnia 31 maja 2019 roku w związku z wykonywaniem umowy kredytu hipotecznego nr (...);
2. ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami T. Z., B. Z. i E. I. (1) a (...) Bank (...) S.A., stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...) nr (...).
Ewentualnie: 3. o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda T. Z. kwoty 66 305,85 zł tytułem zwrotu nienależnie pobranych przez pozwanego rat kapitałowo-odsetkowych w wyższej wysokości, niż rzeczywiście powód powinien spłacić w okresie od dnia 21 kwietnia 2010 roku do 31 maja 2019 roku wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 14 sierpnia 2019 roku. W uzasadnieniu strona powodowa wskazała, że umowa zawarta z bankiem zawierała klauzule abuzywne, które prowadzą do nieważności umowy, w szczególności dotyczące zastosowaniu różnych kursów CHF. Kredyt przeznaczony był na wybudowanie budynku mieszkalnego w O.. Strona powodowa wskazała, że niedozwolone postanowienia umowne powodują znaczną nierównowagę stron umowy, rażąco naruszają interesy konsumenta skutkując nieważnością umowy kredytu w całości.
Pozwany w odpowiedzi na pozew oraz pismo zawierające modyfikację powództwa wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Ponadto pozwany zgłosił zarzut potrącenia oraz zatrzymania.
Pismem z 8 listopada 2022 roku pozwany podtrzymał w całości dotychczasowe stanowisko.
Na rozprawie w dniu 26 stycznia 2023 roku pełnomocnik pozwanego wywodził i dowodził jak dotychczas. Złożył procesowy zarzut potrącenia co do kwoty 340 000 zł, a ponadto złożył zarzut zatrzymania 340 000 zł. Na rozprawie w dniu 26 stycznia 2023 roku pełnomocnik powodów podtrzymał stanowisko jak w piśmie z dnia 29 września 2022 roku.
Na rozprawie w dniu 22 września 2022 roku powodowie T. Z. i B. Z. zostali pouczeni o konsekwencjach unieważnienia umowy i nie wyrazili zgody na dalsze obowiązywanie klauzul abuzywnych.
W dniu 7 grudnia 2022 roku pełnomocnikowi banku zostało doręczone oświadczanie powódki E. I. (1), w którym stwierdziła ona, że nie wyraża zgody uznanie klauzul abuzywnych za skuteczne i jest świadoma skutków ustalenia nieważności umowy.
Wyrokiem z dnia 26 stycznia 2023 roku Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie zasądził od pozwanego (...) Bank (...) spółka akcyjna z siedziba w W. na rzecz powoda T. Z. kwotę 172.793,02 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 8 grudnia 2022 roku do dnia zapłaty; dalej idące powództwo o zapłatę oddalił; ustalił nieistnienie pomiędzy stronami T. Z., B. Z. i E. I. (1) a (...) Bank (...) spółką akcyjną z siedzibą w W. stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu na cele mieszkaniowe nr (...) zawartej w dniu 14 lipca 2008 roku; zasądził od (...) Bank (...) spółka akcyjna z siedziba w W. na rzecz każdego z powodów T. Z., B. Z. i E. I. (1) kwoty po 5.750 zł zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 5.400 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
T. Z., Z. Z. i B. Z. 14 lipca 2008 roku zawarli z (...) Bankiem S.A. z siedzibą w W. (następnie Bank (...) S.A. z siedzibą we W., obecnie (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. umowę kredytu hipotecznego denominowanego do CHF o nr (...) na kwotę 340 000 zł. Celem kredytu było sfinansowanie budowy lokalu mieszkalnego nr (...) w budynku (...) wraz z miejscem garażowym nr (...), przy ul. (...) w O. oraz finansowanie prac wykończeniowych tego lokalu (§3 ust.1 umowy). Kredyt został udzielony na 360 miesięcy. Wskazano, że wysokość rat kapitałowo-odsetkowych określana jest w CHF (§ 9 ust. 2 zd. 2 umowy) i spłata rat kapitałowo-odsetkowych dokonywana jest w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu spłaty (§ 9 ust. 2 zd. 3 umowy). Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych w złotych zależała od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości w/w kursu waluty ma wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez kredytobiorcę kredytu (§ 9 ust. 2 zd. 4 umowy). Wysokość należnych odsetek określona była w CHF (§ 9 ust. 6 zd. 2 umowy).
Ogólne Warunki Kredytowania w Zakresie Udzielania Kredytów na Cele Mieszkaniowe oraz Kredytów i Pożyczek hipotecznych w (...) Banku S.A. (dalej: (...)), stanowiły integralną część umowy kredytu i umowa zawierała oświadczenie że kredytobiorca je otrzymał i zapoznał się z ich treścią (§ 1 ust. 2 umowy). Zgodnie z § 5 ust. 4 (...), w przypadku kredytów denominowanych w walucie obcej ustalona w złotych kwota pobranej przez Bank prowizji za udzielenie kredytu, o której mowa w umowie jest denominowana (waloryzowana) w walucie kredytu i wyliczona według kursu sprzedaży dewiz dla danej waluty, zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu pobrania prowizji.
Kredyt został uruchomiony w pięciu transzach w dniu 17.07.2008 roku w kwocie 31 986 zł, która wówczas stanowiła równowartość 16 417,39 CHF po kursie uruchomienia 1,9483, w dniu 19.08.2008 roku w kwocie 76 965 która wówczas stanowiła równowartość 39 747,99 CHF po kursie uruchomienia 2,0118, w dniu 15.10.2008 roku w kwocie 79 965 zł która wówczas stanowiła równowartość 35 950,64 CHF po kursie uruchomienia 2,2243, w dniu 09.06.2009 roku w kwocie 20 140 zł która wówczas stanowiła równowartość 6 982,39 CHF, po kursie uruchomienia 2,8844, w dniu 20.07.2009 roku w kwocie 127 944 00 zł która wówczas stanowiła równowartość 46 729 CHF po kursie uruchomienia 2,7380.
T. Z. umowę kredytu zawarł razem z rodzicami tj. B. Z. i Z. Z. gdyż sam nie posiadał zdolności kredytowej. Niemniej jednak kredyt od początku spłacał samodzielnie, pozostali współkredytobiorcy nie brali udziału w spłacie kredytu. Zarówno T. Z. jak i B. i Z. Z. w relacji z bankiem działali jako konsumenci. Mieszkanie było zakupione na cele zaspokajania potrzeb mieszkaniowych powoda T. Z.. Wszelkie formalności związane z procedura przyznawania kredyt załatwiał T. Z., on uczestniczył w spotkaniach informacyjnych w E.. Jego rodzice byli obecni jedynie przy podpisywaniu umowy w placówce (...) Banku. Powodowie byli zainteresowani pozyskaniem kredytu na cele mieszkaniowe i uzyskaniem go w złotych polskich. Przy wyborze oferty kierowali się korzyścią oferty ze względu na wysokość rat. Doradcy zapewniali ich, że jest to najkorzystniejsza oferta.
Przed zawarciem umowy bank, ani pośrednik kredytowy nie udzielili kredytobiorcom szczegółowej informacji na temat tego, w jaki sposób będą dokonywane przeliczenia na obcą walutę, a w szczególności w jaki sposób zostanie ustalony kurs jej wymiany, to jest jak określana miała być i kształtowana marża banku wykorzystywana w tabelach kursowych. Informacji na ten temat nie zawierała ani umowa, ani pozostałe dokumenty przekazane powodom. Powodom nie przedstawiono żadnych konkretnych informacji ani symulacji dotyczących tego, jak zmiana kursu waluty może rzeczywiście wpływać na koszt i wartość kredytu. Nie wskazano im na nieograniczony zakres ryzyka związanego z zaciągnięciem zobowiązania, nie przedstawiono wyliczeń dotyczących tego, jak może zmieniać się należne od nich świadczenie i wysokość zadłużenia w razie zmiany kursu franka szwajcarskiego.
W dniu 6 stycznia 2010 roku strony zawarły aneks nr (...) do umowy kredytu w związku z nadaniem adresu finansowanej nieruchomości oraz z zabezpieczeniem spłaty. Pozostałe warunki umowy nie zmieniły się
W dniu 13 października 2017 roku T. Z. i B. Z. zawarli z bankiem kolejny aneks (nr (...)) do umowy kredytu. W aneksie zmieniono § 9 ust 2 umowy, w którym dodano m.in. stwierdzenie, że kredytobiorca przyjmuje do wiadomości, że zmiana wysokości kursu sprzedaży dewiz oraz wysokość spreadu walutowego maja wpływ na wyrażoną w złotych wysokość rat, a także saldo zadłużenia. Dodano również § 9a, który dotyczył sposobu ustalania tabeli kursowych banku oraz zasad wyliczania spreadu.
Pismem z dnia 22 lipca 2019 roku powodowie wystąpili do pozwanego z reklamacją, powołując się na nieważność umowy kredytu i domagając się zapłaty kwoty 201 882,53 zł, ewentualnie kwoty 68 087,90 zł. W odpowiedzi na reklamacje bank stwierdził, że umowa zawarta pomiędzy kredytobiorcą a bankiem jest ważna.
T. Z. od dnia 21 marca 2011 roku do dnia 31 maja 2019 roku wpłacił na rzecz pozwanego kwotę 172 793,02 zł. Kredyt był spłacany w PLN.
W połowie stycznia 2015 roku, w wyniku decyzji Szwajcarskiego Banku Narodowego o tzw. „uwolnieniu kursu franka szwajcarskiego”, czyli zaprzestaniu polityki polegającej na sztywnym uregulowaniu kursu tej waluty, kurs CHF ulegał systematycznemu umacnianiu się względem PLN. W krótkim czasie, zaledwie kilku dni średni kurs CHF w NBP uległ drastycznemu wzrostowi nawet o około 20-30%. Kurs ten od tamtego czasu ulega dalszemu systematycznemu wzrostowi. Wzrost kursu CHF istotnie wpłynął na wysokość rat kredytów udzielonych przez bank w walucie wymiennej, skutkując w przypadku pozwanych nagłym wzrostem raty kredytu o kilkaset złotych (fakt powszechnie znany).
T. Z., B. Z. i E. I. (1) są spadkobiercami ustawowymi po zmarłym w dniu 30 marca 2015 roku Z. Z..
Sąd oddalił wnioski dowodowe stron o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego jako niesitne dla rozstrzygnięcia w sprawie.
W tym stanie faktycznym Sąd Okręgowym uznał, że powództwo podlegało uwzględnieniu w przewazającej części.
Wskazał, że w chwili zawarcia umowy powodowie byli konsumentami, gdyż zawarli umowę w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych.
Odnosząc się do żądania ustalenia nieważności umowy kredytu podkreślił, że powodowie dysponują interesem prawnym w takim żądaniu w rozumieniu art. 189 k.p.c. Istnieje bowiem niepewność i spór między stronami co do tego, czy umowa kredytu kreuje ważny stosunek prawny między nimi. Wytoczenie wyłącznie powództwa o zapłatę nie przesądziłoby o całkowitej nieważności umowy. Dopiero ustalenie nieważności umowy kredytu pozwoli powodom na zamknięcie sporu między stronami co do całości umowy kredytu, jak również na usunięcie wszystkich skutków jakie umowa dotychczas wywołała, np. poprzez wykreślenie hipotek.
W dalszej kolejnosci Sąd Okregowy stwierdził, że umowa łącząca strony jest bezwzględnie nieważna. Sąd przywołał przepisy dotyczące ochrony konsumenckiej i wskazał, że umowa kredytu hipotecznego zawarta przez strony była umową kredytu waloryzowanego do waluty obcej. Umowa kredytu waloryzowanego polega na tym, że kredyt zostaje udzielony i wypłacony w walucie polskiej, przeliczony po kursie kupna do walucie obcej CHF w której jest wyrażona kwota zobowiązania kredytowego. A następnie kwota zobowiązania kredytowego wyrażona w CHF i spłata rat kapitałowo-odsetkowych wyrażonych w CHF, ponownie jest przeliczana po kursie sprzedaży CHF i jest spłacana w złotych.
Powodowi wypłacono należność w walucie polskiej, którą po przeliczeniu po kursie kupna CHF, zewidencjonowano na rachunku kredytu w CHF stanowiącej równowartość waluty polskiej na datę wypłaty transz. Podczas wypłaty środków Bank stosował kurs kupna CHF ustalany samodzielnie w oparciu o własne wewnętrzne procedury.
W ocenie Sądu w umowie kredytu znalazły się niedozwolone warunki umowne o jakich mowa w art. 3 ust. 1 dyrektywy i art. 385 (1) k.c. Za niedozwolone warunki umowne uznał § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, §9 ust. 2, § 9 ust. 6 umowy w zakresie kursu kupna CHF które zostały ustalone przez bank samodzielnie. Warunki te nie były indywidualnie negocjowane między stronami postępowania, gdyż zostały sporządzone przez Bank wcześniej w postaci wzorca umowy kredytu hipotecznego nominowanego do CHF, który był stosowany również względem innych klientów. Powodowie nie mieli wpływu na treść umowy, gdyż był to gotowy i standardowy wzorzec, który kredytobiorca mógł zaakceptować w całości, albo odmówić podpisania umowy.
Postanowienia § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2, § 9 ust. 6 umowy oraz § 5 ust 4 (...) stanowią główny przedmiot umowy, gdyż odnoszą się do głównych świadczeń stron umowy kredytu związanych z oddaniem do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych. Zdaniem Sądu klauzula indeksacyjna zawarta w § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2, § 9 ust. 6 nie spełnia kryteriów jednoznacznego sformułowania ani kryteriów wyrażenia jej prostym i zrozumiałym językiem w sensie ekonomicznym i gramatycznym zgodnie z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W oparciu o treść tych klauzul kredytobiorcy nie byli w stanie oszacować kwoty, swojego zobowiązania, gdyż Bank ustalał wysokość kursu kupna CHF, tym samym wyznaczając jednostronnie ile wyniesie zobowiązanie kredytobiorców. Nie wyjaśniono mechanizmów ustalania kursu przez Bank. Dodatkowo § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2, § 9 ust. 6 umowy zawierają klauzule ryzyka walutowego (dotyczącego możliwości wzrostu kursu waluty CHF). Przed zawarciem umowy, nie poinformowano kredytobiorcy o ryzyku walutowym oraz o całkowitym możliwym koszcie kredytu. Konsument nie miał więc możliwości zadecydowania, czy godzi się na ryzyko walutowe i na ustalanie przez bank samodzielnie kursu kupna walutowy CHF. Powód zaprzeczył, aby został poinformowany o ryzyku walutowym. Wskazywał, że został poinformowany o tym, że kredyt denominowany w CHF jest dla nich dobrym rozwiązaniem, gdyż jest tańszy z uwagi na występujący LIBOR. W umowie nie ma żadnego mechanizmu zabezpieczającego konsumenta przed niczym nieograniczoną możliwością wzrostu kursu waluty. W umowie nie wprowadzono żadnych progów do jakich ryzyko wzrostu kursy waluty dotyczyłoby konsumentów. Analiza treści umowy prowadzi do wniosku, iż ryzyko walutowe w umowie dla konsumenta jest niczym nieograniczone. Powoduje to, iż konsument został narażony przez Bank, który sformułował taki wzorzec umowny na nieograniczone ryzyko walutowe.
W umowie ani w (...), który stanowił jego integralną część nie opisano na jakich zasadach oraz przy użyciu jakich metod bank będzie samodzielnie dokonywał ustalenia kursu kupna CHF. Wskazano jedynie, że kredyt zostanie nominowany do waluty CHF według kursu kupna walut dla CHF obowiązującego w Banku w dniu wypłaty środków. Nie wskazano jednak w jaki sposób Bank ustala wskazany kurs. W momencie zaciągania zobowiązania strona powodowa nie znała i nie mogła ustalić, ile będzie wynosić jej zadłużenie w złotych z tytułu zaciągniętego kredytu, bowiem kwotę udzielonego kredytu w wysokości 340 000 zł w momencie wypłaty, Bank ustalał po stosowanym przez siebie kursie kupna CHF, wyznaczając jednostronnie, ile wyniesie zobowiązanie kredytobiorcy wyrażone w CHF.
Uznanie, że postanowienia określające zasady przeliczania kwoty kredytu na CHF są niedozwolonymi postanowienia umownymi oznacza, że zgodnie z art. 385(1) § 1 k.c. nie wiążą one konsumenta. Kształtują one bowiem prawa i obowiązki konsumenta sprzecznie z dobrymi obyczajami, rażąco interesy konsumenta, ponieważ uzależniają wysokość zaciągniętego kredytu przez konsumenta od swobodnej decyzji Banku. Ponadto Bank przerzucił na konsumenta cały ciężar ekonomiczny wzrostu kursu waluty. Bank nie ponosił żadnego ryzyka zmian kursu waluty, gdyż niezależnie od tego czy kurs waluty by wzrósł, czy spadł, bank zawsze otrzymałby od konsumenta aktualną na datę spłaty wartość waluty CHF. W konsekwencji klauzule ryzyka walutowego jakie zawarte są w przedmiotowej umowie kredytu nie mogły wiązać konsumentów bowiem nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentami (przyjęto je z wzorca) kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta, gdyż cały ciężar ekonomiczny wzrostu kursu waluty Bank przerzuca na konsumenta – art. 385 (1) k.c. Bank nie ponosił ryzyka zmian kursu waluty.
W ocenie Sądu pierwszej instancji umowy nie dałoby się wykonywać bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z waloryzacji, gdyż nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału udzielonego kredytu w złotych przeliczonego do CHF w momencie wypłaty kredytu. Jednym z celów zawartej umowy było zastosowanie oprocentowania kredytu właściwego dla waluty CHF, które było niższe niż oprocentowanie kredytu w złotych. Zastosowanie niższego oprocentowania było możliwe jedynie dzięki zastosowaniu mechanizmu waloryzacji do waluty CHF. W momencie wyłączenia abuzywnych klauzul ryzyka walutowego oraz klauzul jednostronnego ustalania przez bank kursu kupna, dalsze utrzymanie umowy kredytu nie jest możliwe, zatem uznał ją za całkowicie nieważną, bowiem nie odpowiadałaby ona woli stron.
T. Z. od dnia 21 marca 2011 roku do dnia 31 maja 2019 roku wpłacił na rzecz pozwanego kwotę 172 793,02 zł. Kredyt był spłacany w PLN.
Z uwagi na nieważność umowy kredytu, Bank jest obowiązany zwrócić stronie powodowej wpłacone kwoty jako nienależne świadczenie na podstawie art. 405 k.c. i art. 410 § 2 k.c. Z tego względu należności te, jako uiszczone w wykonaniu niewaznej umowy, podlegały zwrotowi w całości.
Oświadczenie ostatniej z powodów - E. I. (1) - o tym, iż ma świadomość skutków nieważności umowy zostało doręczone pełnomocnikowi pozwanego 7 grudnia 2022 roku., zatem odsetki zasadne są od 8 grudnia 2022 roku. W pozostałym zakresie żądanie w zakresie odsetek podlegało oddaleniu.
Pozwany podniósł zarzut potrącenia, którego Sąd Okręgowy nie uwzględnił. Bank nie wezwał powodów do zwrotu nienależnego świadczenia – art. 455 k.c. w zw. z art. 120 § 1 zdanie 2 k.c. Warunkiem skutecznego potrącenia jest wymagalność obu wierzytelności – art. 498 § 1 k.c. W konsekwencji tego ewentualny zarzut potrącenia nie mógł odnieść skutku. Złożenie oświadczenia woli o ewentualnym potrąceniu nie można traktować jako wezwania do zapłaty i postawienia nienależnego świadczenia w stan wymagalności z art. 455 k.c. w zw. z art. 120 § 1 zdanie 2 k.c. w zw. z art. 65 § 1 k.c., bowiem Bank w toku całego procesu, aż do zamknięcia rozprawy twierdził, że umowa nie zawiera niedozwolonych postanowień umownych oraz, że umowa jest ważna.
Sąd nie uwzględnił także prawa zatrzymania (art. 496 k.c.), która ma zastosowanie przy umowach wzajemnych, a przedmiotą umowę Sąd ten nie uznał za umowę wzajemną.
Z uwagi na teorię dwóch kondykcji oraz brak wymagalności roszczeń banku o zapłatę (brak definitywnego wezwania do zapłaty z przyznaniem faktu nieważności umowy) i warunkowy charakter potrącenia banku, brak było możliwości dokonania potrącenia należności banku.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., obciążając pozwanego całością kosztów procesu poniesionych przez powodów.
Z wyrokiem tym nie zgodził się pozwany Bank.
Pozwany Bank zaskarżył wyrok w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu.
Zarzucił Sądowi pierwszej instancji:
1. naruszenie przepisów postępowania tj. art. 203 (1) k.p.c. w zw.z art. 455 k.c., art. 227 k.p.c. w zw. z art. 271 § 1 k.p.c. w zw. z art. 205 (12) § 2 k.p.c. w zw. z 235(2) § 1 pkt 2 i 5 oraz tych ostanich przepisów w zw. z 278 § 1 k.p.c., art. 232 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c. i art. 98 § 1 k.p.c. - z przyczyn wskazanych w apelacji;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 385(1) § 1 k.c. i art. 385(2) k.c., art. 358 § 2 k.c., art art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c., art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego, art. 496 w zw. z art. 497 k.c. . - z przyczyn wskazanych w apelacji.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty wniósł o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na rzecz strony pozwanej kosztów procesu za obie instancje. Wniósł o zmianę postanowień dowodowych w zakresie dowodu z opinii biegłego z dziedziny bankowości oraz z zeznań świadków wskazanych w apelacji.
W odpowiedzi na apelację pozwanego strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
W piśmie strony pozwanej z dnia 17 października 2024 r. podniesiono zarzut potrącenia wierzytelności powoda z wierzytelnościami Banku – w zakresie opisanym w tym piśmie. Wskazała ona także na dowody załączone przy tym piśmie na okoliczność dokonania skutecznego potrącenia.
Strona powodowa złożyła pismo z zarzutem korekty zaliczenia.
Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
Apelacja pozwanego jest częściowo usprawiedliwiona, tj. w zakresie dotyczącym żądania zapłaty, z tego zasadniczego powodu jaki wynika z uwzględnienia przez Sąd Apelacyjny zarzutu naruszenia art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c., a to wobec uznania, że właściwym sposobem rozliczenia stron nieważnej umowy w prawie polskim jest domaganie się przez jedną z nich zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia, a więc różnicy pomiędzy wzajemnymi świadczeniami, o ile ta różnica występuje na niekorzyść strony powodowej (zubożonej), wobec bezpodstawnie wzbogaconej. Innymi słowy, właściwym odczytaniem tych przepisów jest to odwołujące się do tzw. teorii salda, co przypomniał sądom krajowym na kanwie roszczeń banku wobec konsumenta TSUE w wyroku z dnia 19 czerwca 2025 r. (C – 396/24). Zatem powództwo o zapłatę dotyczące kwoty mieszczącej się w otrzymanej przez powodów kwocie kapitału podlegało oddaleniu w całości.
W pozostałym zakresie apelacja pozwanego nie miała usprawiedliwionych podstaw, a podniesione zarzuty potrącenia i zatrzymania były w tej sytuacji bezprzedmiotowe.
Trafnie Sąd Okręgowy ustalił, że przedmiotowa umowa kredytowa była nieważna ex tunc. Sąd Apelacyjny potwierdza subsumpcję Sądu Okręgowego dotyczącą podstaw prawnych nieważności (nieistnienia) umowy, w części odwołującej się do tzw. ochrony konsumenckiej i stwierdza, iż umowa jest nieważna w konstrukcji upadku ex tunc po uzyskaniu statusu trwalej bezskuteczności z woli powodów świadomych zarówno abuzywności klauzul indeksacyjnych jak i skutków upadku Umowy dla nich jako konsumentów, co nastąpiło w dacie wskazanej przez Sąd Okręgowy. Powodowie dysponowali zarówno interesem prawnym w żądaniu ustalenia nieważności umowy (art. 189 k.p.c.), z przyczyn szczegółowo omówionych przez Sąd Okręgowy, jak i wykazali upadek umowy ex tunc.
I. Sąd Apelacyjny podzielając poczynione ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego podkreśla na wstępie brak dostatecznego poinformowania powodów o ryzyku kursowym, w szczególności co do tego, że ryzyko to było nieograniczone dla nich, co wiązało się w szczególności z tym, że kurs CHF do Euro (i tym samym PLN) nie był wolny, lecz sztucznie utrzymywany przez Bank Centralny Szwajcarii i że może dojść w długim okresie czasu, do jego uwolnienia. Podtrzymuje także subsumpcję odwołującą się do ochrony konsumenckiej podkreślając jednak, iż Umowa stała się nieważna w konstrukcji bezskuteczności zawieszonej, o której mowa w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21), a to wobec uzyskania statusu trwałej bezskuteczności z woli powodów, którzy świadomi skutków upadku Umowy, podtrzymali przed Sądem Okręgowym dochodzone roszczenie zapłaty oraz ustalenia, oparte na konstrukcie nieważności umowy.
Zarówno kwota wypłaconego kredytu jak i tym samym finalna wysokość konkretnej raty spłaty była zależna od kilku zasadniczych elementów, m.in. od aktualnego kursu franka szwajcarskiego ustalanego przez kredytodawcę wg kursu w istcie; kurs wymiany dla potrzeb wykonywania umowy był ustalany samodzielnie przez Bank wg bliżej niesprecyzowanych kryteriów ustalania marży. Kryteria te, miały charakter i postać złożoną w pełni w ręce pozwanego, były w całości zależne od woli kredytującego Banku. Nadto sam typ Umowy – kredytu indeksowanego do CHF, ale wypłaconego w PLN, przeliczanego dla potrzeb realizacji umowy wg kursu ustalanego przez pozwany Bank, został przypisany powodom jako konsumentom bez dostatecznego wyjaśnienia konsekwencji i skutków dla nich w długim okresie czasu, związanych z ryzykiem kursowym. W tym ostatnim zakresie takie ustalenie Sądu wynika z treści zeznań powodów i braku stosownych pouczeń na piśmie powodów, w wykonaniu pozwanego Banku.
Zasadnicze klauzule waloryzacyjne były niedozwolone – co opisał Sąd Okręgowy - a co wynikało z przyznania pozwanemu pełni swobody w ustalaniu zarówno kursu wymiany dla potrzeb realizacji umowy, bez żadnych granic i zabezpieczeń na rzecz konsumenta, a brak było uzgodnień indywidualnych w tym przedmiocie, co poprawnie ustalił także Sąd Okręgowy. Powodowie zawarli Umowę na podstawie wzorca sporządzonego przez pozwany Bank, na którego treść nie mieli wpływu. Mechanizm waloryzacji został określony we wzorcu, a zakres pouczeń o ryzyku kursowym wynikał z zeznań powodów w powiązaniu z podpisanymi dokumentami.
Jak wskazał TSUE w wyroku z 20.9.2017 r., C-186/16 Andriciucv. Banca Românească, (4) wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem, o którym mowa w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcy informacje wystarczające do podjęcia przez niego świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować–potencjalnie istotne–konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Do sądu krajowego należy dokonanie niezbędnych ustaleń w tym zakresie.
W niniejszej sprawie, co Sąd Okręgowy opisał, powodowie nie zostali dostatecznie poinformowani o ryzyku kursowym; dostarczona im informacja była niepełna i zachęcająca do zawarcia Umowy oraz nie wskazywała na rzeczywiste ryzyko ekonomiczne w długim okresie czasu. Bank nie zaoferował szerokiej analizy historycznej oraz – co należy dodatkowo podkreślić - nie przedstawił polityki Banku Centralnego Szwajcarii sztucznego utrzymywania kursu CHF do Euro (i tym samym i PLN) i ryzyka w przyszłości, gdy kurs ten może wzrosnąć 2 - 3 – krotnie i jak się to przełoży nie tylko na obowiązki konsumentów, ale i saldo kredytu do spłaty.
Przy czym niewątpliwe było w świetle celu kredytu i zeznań powodów, że ubiegali się oni o kredyt w PLN, a formuła indeksacji była konstrukcją obniżającą koszt takiego kredytu wobec tego stricte w PLN, ale owa postać Umowy, w zakresie głównych świadczeń stron, nie była wyrażona jasnym i czytelnym językiem.
Przesłanki abuzywności klauzul waloryzacyjno-indeksacyjnych (a nie denominacyjnych) zostały poprawnie opisane przez Sąd Okręgowy, a samo ryzyko kursowe – co należy podkreślić, było nieograniczone dla powodów (konsumentów). Także ocena powodów jako konsumentów i odkodowanie celu kredytu - są podzielane przez Sąd Apelacyjny.
W rezultacie tego, eliminacja postanowień indeksacyjno/waloryzacyjnych nie pozwalała na utrzymanie Umowy, albowiem byłoby to ukształtowanie sądowe nowej Umowy, której strony nie zawierały.
Sąd meriti nie jest uprawniony do zastąpienia postanowień abuzywnych, bez zgody powoda (konsumenta), postanowieniami dyspozytywnymi. Nadto, brak podstaw do uzupełniania abuzywnych postanowień umownych na podstawie przepisów ogólnych. Powyższe wynika niewątpliwie z bogatego dorobku TSUE oraz uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. (zasady prawnej). Przy czym, chodziło tu o postanowienia abuzywne dotyczące głównych świadczeń stron, albowiem indeksacja i związana z tym waloryzacja obejmowała zarówno kwotę wypłaconą w PLN, raty poszczególnych spłat oraz wyznaczanie w danym czasie kwoty kredytu pozostałego do spłaty. Wyeliminowanie tych klauzul miało ten skutek, że ich eliminacja nie pozwalała na utrzymanie Umowy.
Mając na uwadze stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21), że niedozwolone postanowienie umowne (art. 385(1) § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną oraz podzielając je, a także mając na uwadze, że konsument powinien być dostatecznie i obiektywnie poinformowany o skutkach upadku Umowy, Sąd Apelacyjny przyjmuje datę uzyskania przez umowy statusu trwałej bezskuteczności na dzień 9 lipca 2020 r., tj dzień w którym pozwany Bank odniósł się do Reklamacji powodów opartej na konstrukcie nieważności umowy. W takich warunkach umowa upadła ze skutkiem ex tunc.
Jak już wspomniano, samo wprowadzenie ryzyka kursowego, nieograniczonego wobec powodów (konsumentów), bez jakichkolwiek ograniczeń lub włączenia Banku w część tego ryzyka, jako istotny element kredytu indeksowanego, wypłacanego w PLN i na potrzeby mieszkaniowe powodów w Polsce, bez dostatecznej informacji o skutkach ekonomicznych takiego ryzyka, musiało przesądzić, że Umowa po wyeliminowaniu klauzul waloryzacyjnych musiała upaść ze skutkiem ex tunc.
W uchwale z dnia 28 kwietnia 2022 r. (III CZP 40/22) Sąd Najwyższy jakkolwiek stwierdził, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu; jednakże postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 385(1) k.c.
Takie stanowisko pozostaje w zgodzie z uchwałą (7) Sądu Najwyższego z 6 maja 2021 r. (zasadą prawną). Z kolei uchwała całej Izby Cywilnej SN z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22) „uprościła” upadek umowy wskazując, że co do zasady, następuje on od dnia następującego po dniu, w którym kredytobiorca zakwestionował względem banku związanie postanowieniami umowy. Owa uproszczona zasada jest jedną z wersji możliwego momentu, w którym umowa upada ze skutkiem ex tunc, a w konkretnej sprawie to sąd meriti ocenia, kiedy konsument dostatecznie świadomy skutków dla niego upadku umowy, złożył wobec pozwanego Banku żądanie oparte na konstrukcie nieważności umowy i zapłaty. Dochodzi w tych warunkach do ubezskutecznienia umowy ze skutkiem ex tunc. To nastąpiło w realiach sprawy w warunkach i dacie ustalonych przez Sąd Okręgowy.
II. Sąd Apelacyjny akceptuje stan faktyczny w sprawie ustalony przez Sąd Okręgowy. Konstatuje także za Sądem Okręgowym, że powodowie są konsumentami i zaciągnęli kredyt nie na potrzeby gospodarcze. Akcentuje wyraźnie, że nie uzyskali oni odpowiedniego standardu pouczeń o skutkach zastosowanej waloryzacji w związku z indeksacją. Pouczenie miało postać w istocie zachęcającą, bez pełnego spektrum historycznego (co do najwyższych kursów CHF do PLN) oraz symulacji długookresowej i poinformowania powodów o polityce Banku Centralnego Szwajcarii oraz ekonomicznych skutkach nieograniczonego dla nich ryzyka kursowego (zmiany salda kredytu do spłaty w czasie trwania Umowy.
Z tego względu oraz z przyczyn wskazanych przez Sąd Okręgowy, przesądzających ocenę abuzywności zasadniczych mechanizmów waloryzacji, zachodziły podstawy do uznania, iż Umowa zawiera postanowienia abuzywne dotyczące klauzul waloryzacyjnych, po wyeliminowaniu których Umowa nie może obowiązywać, albowiem określały one główne świadczenia stron, a zatem zachodziły przesłanki do stwierdzenia jej nieważnosci (nieistnienia) od samego początku.
Dowody dostarczone pozwalały ocenić zarówno abuzywny charakter zasadniczych klauzul waloryzacyjnych, jak i niedostateczne poinformowanie powodów o ryzyku kursowym. Należało przy tym nadto oceniać treść Umowy, a nie sposób ich wykonywania. Treść Umowy podlegała badaniu przez Sąd i jej istotne w sprawie elementy zostały poprawnie odkodowane przez Sąd pierwszej instancji, że Bank stosował kurs kantorowy, wg własnego uznania. Sąd Okręgowy nie naruszył art. 233 § 1 k.p.c. Z kolei zeznania powodów były wiarygodne z przyczyn wskazanych przez Sąd Okręgowy. Dalsze dowodzenie było zbędne z przyczyn wskazanych przez Sąd Okręgowy.
Nowelizacja prawa bankowego z 2011 r. nie sanowała wadliwych klauzul związanych z indeksacją oraz braków informacji o ryzyku kursowym. Brak było natomiast w okresie trwania Umów wyraźnej, uświadomionej zgody konsumentów na wadliwe unormowania; z kolei ustawodawca nie wprowadził rozwiązań usuwających wstecznie stwierdzone wady umów tego typu.
III. W przedmiotowej sprawie doszło do zawarcia umów kredytu indeksowanego do CHF, wypłaconych w PLN i kurs waluty szwajcarskiej oraz oprocentowanie z nią związane wyznaczało istotne ich cechy.
W zakresie oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego, należy odwołać się do w pełni przekonującego stanowiska zawartego w wyroku Sądu Najwyższego z 17 marca 2022 r., (II CSKP 474/22, niepubl.).
Otóż Sąd Najwyższy wskazał m.in., że w art. 385(1) i n. k.c. uregulowano materię związaną z niedozwolonymi postanowieniami umownymi, zwanymi także klauzulami abuzywnymi, w tym skutki wprowadzenia ich do umowy z udziałem konsumenta. Tworzą one rdzeń systemu ochrony konsumenta przed wykorzystaniem przez przedsiębiorców silniejszej pozycji kontraktowej, związanej z możliwością jednostronnego kształtowania treści wiążących strony postanowień, w celu zastrzegania klauzul niekorzystnych dla konsumenta (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Przepisy te stanowią implementację dyrektywy 93/13, dokonując ich wykładni należy więc brać pod uwagę wskazówki wynikające z tej dyrektywy, jak i dorobek orzeczniczy TSUE. Co prawda, dyrektywa unijna nie jest sama w sobie bezpośrednio stosowana, jak ma to miejsce w odniesieniu do rozporządzeń unijnych, niemniej jej właściwa transpozycja stanowi obowiązek państwa Unii Europejskiej, w konsekwencji czego spory wynikłe na tle stanów faktycznych objętych dyrektywą powinny być interpretowane i rozwiązywane z uwzględnieniem jej celów i postanowień. Innymi słowy, w niniejszym przypadku nie sposób abstrahować od postanowień dyrektywy 93/13.
Artykuł 385(1) § 1 zd. 1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w art. 385(1) § 1 zd. 2 k.c. Natomiast art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.
W art. 385(1) § 1 k.c. określono sankcję, którą dotknięte jest niedozwolone postanowienie umowne, polegającą na tym, że „nie wiąże” ono konsumenta.
Na gruncie dyrektywy 93/13 bezpośrednim odpowiednikiem art. 385(1) k.c. jest jej art. 6 ust. 1, także w związku z art. 7 ust. 1. Zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W świetle zaś art. 7 ust. 1 tego aktu prawnego zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów państwa członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami.
Sąd Najwyższy stał do pewnego momentu na stanowisku, że klauzule waloryzacyjne nie należą do postanowień określających główne świadczenia stron w rozumieniu art. 385(1) § 1 zd. 2 k.c. i art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, stanowiąc jedynie postanowienia, które w pośredni sposób są z nimi związane przez wywieranie wpływu na wysokość świadczenia głównego (zob. m.in. wyroki SN z: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16; 24 października 2018 r., II CSK 632/17; 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18).
Obecnie w judykaturze Sądu Najwyższego dominuje jednak pogląd, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego (także denominowanego) do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji/waloryzacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. np. wyroki SN z: 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; 21 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22).
W orzecznictwie TSUE również podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (zob. wyroki TSUE z: 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai, pkt 49-50; 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, Matei, pkt 54; 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, Van Hove, pkt 33; 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, Andriciuc i in., pkt 35). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy – konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. wyroki TSUE z: 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, Andriciuc i in., pkt 37; 20 września 2018 r. w sprawie C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, pkt 68; 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17, Dunai, pkt 48; 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Dziubak, pkt 44).
Nie można podzielić argumentacji pozwanego Banku, że klauzule waloryzacyjne zostały wyrażone w umowie kredytu w sposób jasny i precyzyjny, a zatem nie podlegają badaniu pod kątem spełnienia przesłanek z art. 385(1) § 1 k.c. Brak jest podstaw, by przyjąć w okolicznościach sprawy, że powodowie zostali poinformowani przed zawarciem umowy o ryzyku kursowym w sposób, który mógłby uzasadniać przyjęcie, że główne świadczenie zostało sformułowane w sposób jednoznaczny w rozumieniu tego przepisu.
W orzecznictwie TSUE wyjaśniono, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem nakazuje, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.
Pozwany nie dochował spoczywających na nim obowiązków informacyjnych względem powodów, a kwestionowane postanowienia zostały sformułowane w taki sposób, że wyłączną kompetencję ustalania rzeczywistego kurs waluty miał Bank. Z kolei zakres ryzyka kursowego powinien wynikać z dokumentów przedłożonych konsumentowi przez Bank.
Powodowie niewątpliwie wiedzieli, że zaciągają kredyt indeksowany, a zatem wysokość rat spłaty będzie podążać za kursem CHF, co jest równoznaczne jedynie z formalnym poinformowaniem o ryzyku walutowym i w świetle kryteriów wynikających z orzecznictwa TSUE nie jest wystarczające do uznania, że klauzula określająca główne świadczenia stron została wyrażona jasno i jednoznacznie. Istotne jest, że pozwany nie udzielił powodom informacji, które umożliwiłyby im rozeznanie się co do tego, jak duże istnieje ryzyko wzrostu kursu CHF w relacji do PLN, jak bardzo ten kurs może wzrosnąć – uwzględniając przy tym wieloletni okres związania stron umowami kredytu. Nie przekazano im żadnych informacji o czynnikach, które kształtowały kurs CHF w okresie zawierania umowy oraz które mogły mieć wpływ na ten kurs w okresie jej wykonywania. Powodowie nie byli więc w stanie ocenić wysokości własnego zobowiązania, a zatem skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy.
To, jak wynika z orzecznictwa TSUE, przesądza o braku transparentności postanowień umownych dotyczących ryzyka walutowego.
Postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy jego wypłacie, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi w istocie swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych.
Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona.
Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty dla potrzeb realizacji Umowy, pozostawiający mu swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Wbrew zatem zarzutom pozwanego, postanowienia stanowiące klauzule indeksacyjne (przeliczeniowe) są abuzywne, co oznacza, że są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzielił on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN – zasadę prawną z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56). Powodowie takiej zgody nie udzielili, domagając się uznania umowy za nieważną.
Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z: 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21).
Wyeliminowanie z łączącej strony umowy abuzywnych postanowień umownych rodzi zatem konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego obowiązywanie Umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków było w takim przypadku niemożliwe.
Jak wskazał Sąd Najwyższy, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (por. wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18).
Podzielając to zapatrywanie stwierdzić należy, że Umowa kredytu musiała być w tych warunkach uznana za nieważną (nieistniejącą) od początku.
Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” Umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego, czy w ogóle z innych aktów prawnych.
W wyroku z dnia 6 marca 2019 r. (w sprawach połączonych C-70/17 i C179/17, Abanca Corporación Bancaria SA i Bankia SA, pkt 54) TSUE wykluczył, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach z korzyścią dla przedsiębiorcy. W wyroku z 21 grudnia 2016 r. (w sprawach połączonych C-154/15, C-307/15 i C-308/15, Cajasur Banco SAU, pkt 61-62) TSUE wyjaśnił, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta.
W związku z tym sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku.
Modyfikacja umowy poprzez uzupełnienie jej luk byłaby sprzeczna z celem zapobiegania kolejnym naruszeniom, co jest istotą dyrektywy 93/13. Przedsiębiorca, mając świadomość braku sankcji, mógłby w dalszym ciągu stosować nieuczciwe praktyki oraz abuzywne klauzule, bowiem wiedziałby, że jedyną karą byłoby zastąpienie niedozwolonych postanowień innymi, co pozostawałoby bez wpływu na ważność wadliwego stosunku prawnego.
Taki wniosek wynika z ugruntowanego orzecznictwa TSUE, zgodnie z którym, gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (zob. np. wyroki TSUE z: 14 czerwca 2012 r., w sprawie C-618/10, Banco Español de Crédito SA; 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai; 26 marca 2019 r., w sprawach połączonych C-70/17 i C-179/17, Abanca Corporación Bancaria SA i Bankia SA).
Na takim stanowisku stoi także Sąd Najwyższy, który wskazał, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Taki skutek nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uznawanych za uczciwe. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie nieabuzywnych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (por. wyrok SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, OSP 2021, nr 2, poz. 7). Co więcej, brak jest takich przepisów, które mogłyby zastąpić powstałą poprzez usunięcie niedozwolonego postanowienia lukę. Np. art. 358 § 2 k.c. jest przepisem o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym, co na mocy powołanego powyżej wyroku TSUE w sprawie C-260/18 (Dziubak) wyklucza możliwość jego zastosowania. Nie powinien on zatem być używany dowolnie przez sądy w sprawach kredytów frankowych. Niewątpliwie, także z uwagi na fakt, iż wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Nie można bowiem pominąć tego, że art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej).
Uznać zatem należy, że niedopuszczalne byłoby zastępowanie przez Sąd wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej. Żaden bowiem przepis prawa, w tym art. 385(1) i 358 § 2 k.c., nie daje podstaw do zastąpienia klauzuli abuzywnej innym postanowieniem. Uzupełnienie luk po wyeliminowaniu takiej klauzuli stanowiłoby bowiem zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienie umowne. Nie należy również pomijać faktu, iż art. 358 § 2 k.c. w aktualnej wersji nie obowiązywał w chwili zawierania przez strony umowy, co także - z uwagi na treść art. XXVI-LXIV ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Przepisy wprowadzające Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 94) - wyklucza jego zastosowanie. Należy bowiem zauważyć, że zgodnie z wyrażoną tam generalną zasadą, do stosunków prawnych powstałych przed wejściem w życie aktu prawnego stosuje się prawo dotychczasowe, chyba że kolejne przepisy stanowią inaczej. Utrzymanie w mocy tego typu umowy byłoby możliwe tylko w sytuacji, gdyby konsument wyraził wyraźnie taką wolę. Możliwość zapobiegnięcia nieważności umowy ma charakter ochronny względem konsumenta, tj. obowiązuje jedynie w przypadku, gdyby nieważność miała narazić konsumenta na niekorzystne względem niego konsekwencje. Wyrazem tego jest stanowisko, że niedozwolone postanowienie umowne (art. 385(1) § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę 7 sędziów SN - zasadę prawną z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56 i powołane w niej orzecznictwo). Także w orzecznictwie TSUE jednoznacznie podkreśla się, że istnieje możliwość zastąpienia abuzywnych postanowień umownych przepisami dyspozytywnymi, ale jedynie w przypadku, gdy następstwem wyłączenia abuzywnych postanowień z umowy jest jej nieważność, która nie jest w interesie konsumenta, a więc gdyby miała narazić go na niekorzystne konsekwencje, np. postawienie pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności (zob. np. wyrok TSUE z 21 stycznia 2015 r. w sprawach połączonych C-482/13, C-484/13, C- 485/13 i C 487/13, Unicaja Banco SA).
W konsekwencji powyższego, uznając abuzywność klauzuli waloryzacyjnej, zachodziły podstawy do jej wyeliminowania, jednakże taka eliminacja musiała skutkować unieważnieniem Umowy, a w konsekwencji stwierdzeniem jej nieistnienia, albowiem dalsze jej trwanie bez tych klauzul i bez ustalonego kursu wymiany powodowałoby, że powstanie umowa zasadniczo odmienna, której strony nie zawierały i na którą się nie umawiały.
Zgodnie z art. 385 ( 2) k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W świetle powyższego przepisu dokonując indywidualnej oceny, czy postanowienia umowy stanowią postanowienia niedozwolone, Sąd jest obowiązany w szczególności uwzględnić okoliczności zawarcia umowy. Na wagę ustaleń w tym zakresie, a w szczególności informacji przedstawianych przez przedsiębiorcę konsumentowi, zwraca uwagę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wskazując, że „informacja, przed zawarciem umowy, o warunkach umownych i skutkach owego zawarcia ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta. To w szczególności na podstawie tej informacji ten ostatni podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę”. (por. pkt 44 wyroku z dnia 21 marca 2013 r., C-92/11, RWE Vertrieb; pkt 33 postanowienia z dnia 3 kwietnia 2014 r., C-342/13, Sebestyén; pkt 70 wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, Kásler; pkt 41 wyroku z dnia 23 kwietnia 2015 r., C-96/14, Van Hove; pkt 51 wyroku z dnia 9 lipca 2015 r., C-348/14, Bucura; pkt 64 wyroku z dnia 21 kwietnia 2016 r., C-377/14, Radlinger; pkt 50 z dnia 21 grudnia 2016 r., C-154/15 i C-307/15, Naranjo i Martínez; pkt 48 wyroku z dnia 20 września 2017 r., C 186/16, Andriciuc; pkt 34 postanowienia z dnia 22 lutego 2018 r., C-126/17, ERSTE Bank Hungary; pkt 76 wyroku z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring). W sposób szczegółowy obowiązki banku zawierającego z konsumentem umowę kredytu walutowego Trybunał Sprawiedliwości wskazał w pkt 50-51 wyroku z dnia 20 września 2017 r. C 186/16, Andriciuc zauważając, że „kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Po drugie, przedsiębiorca, w niniejszym przypadku bank, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. (...) w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcy informacje wystarczające do podjęcia przez niego świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.” Stanowisko to zostało podtrzymane w dalszym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości (por. pkt 74-75 wyroku z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring).
Na pozwanym Banku ciążył obowiązek spełnienia powyższych obowiązków informacyjnych niezależnie od tego, że umowa została zawarta przed precyzyjnym sformułowaniem powyższych obowiązków w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości. Jak bowiem słusznie wskazał sam Trybunał, „zgodnie z utrwalonym orzecznictwem wykładnia przepisu prawa Unii, dokonana przez Trybunał w ramach kompetencji przyznanej mu w art. 267 TFUE, wyjaśnia i precyzuje znaczenie oraz zakres tego przepisu, tak jak powinien lub powinien był być rozumiany i stosowany od chwili jego wejścia w życie. Z powyższego wynika, że sąd może i powinien stosować taką wykładnię przepisu również do stosunków prawnych powstałych przed wydaniem wyroku w przedmiocie wniosku o dokonanie wykładni, jeżeli ponadto spełnione są wszystkie pozostałe przesłanki wszczęcia przed właściwym sądem postępowania w sprawie związanej ze stosowaniem takiego przepisu (zob. w szczególności wyroki: z dnia 2 lutego 1988 r. w sprawie 24/86 Blaizot i in., Rec. s. 379, pkt 27; z dnia 10 stycznia 2006 r. w sprawie C-402/03 Skov i Bilka, Zb.Orz. s. I-199, pkt 50; z dnia 18 stycznia 2007 r. w sprawie C-313/05 Brzeziński, Zb.Orz. s. I-513, pkt 55; a także z dnia 7 lipca 2011 r. w sprawie C-263/10 Nisipeanu, pkt 32). Zatem jedynie w wyjątkowych przypadkach Trybunał, stosując ogólną zasadę pewności prawa leżącą u podstaw unijnego porządku prawnego, może uznać, że należy ograniczyć ze skutkiem dla wszystkich zainteresowanych możliwość powoływania się na zinterpretowany przez niego przepis celem podważenia stosunków prawnych zawartych w dobrej wierze.”. (por. pkt 58-59 wyroku z dnia 21 marca 2013 r., C-92/11, RWE Vertrieb, pkt 53, 55 z dnia 30 marca 2006 r., C-184/04, Uudenkaupungin kaupunki). Natomiast w żadnym z przytoczonych wyroków Trybunał Sprawiedliwości nie zdecydował się ograniczyć mocy wiążącej swoich orzeczeń. Tym samym wykładnia przepisów prawa unijnego przez Trybunał Sprawiedliwości ma skutek ex tunc, co w praktyce oznacza, że powinna być bezwzględnie stosowana do wszystkich stosunków umownych powstałych po dniu 1 stycznia 2004 r., a więc również do umowy kredytu zawartej przez strony niniejszego postępowania.
Kredytobiorcy nie zostali poinformowani o tym, jaki wpływ na wysokość spłacanych rat kredytu będzie miał wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do polskiego złotego oraz w jaki sposób mogą się zabezpieczyć przed związanym w tym ryzykiem. Nie zostały im przedstawione wykresy obrazujące zmiany kursu franka szwajcarskiego w stosunku do polskiego złotego w przeszłości w długim okresie czasu, ani adekwatne symulacje potencjalnych zmian tych kursów w przyszłości. Nie poinformowano ich ponadto o zasadach tworzenia tabeli kursowej pozwanego banku ani nie zostało im przedstawione pismo wyjaśniające te zasady. Innymi słowy, pozwany nie dopełnił ciążących na nim obowiązków informacyjnych i uniemożliwił kredytobiorcom przewidzenie rzeczywistych skutków ekonomicznych umowy kredytu, które wiązały się ze stosowaniem spornych zapisów umowy.
W realiach niniejszej sprawy występuje więc nierównomierne rozłożenie praw i obowiązków wynikających z umowy między Bankiem a powodami jako konsumentami, albowiem ryzyko w całości spadło na barki powodów. W konsekwencji tego, główne świadczenie strony powodowej nie zostały opisane prostym i czytelnym (zrozumiałym) językiem, pozwalającym ocenić rzeczywisty skutek zawieranej Umowy, w kontekście obowiązków spłaty w długim okresie czasu.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 3 X 2019 r. (C 260- 18 w sprawie Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG) stwierdził, że artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (1). Po drugie uznał, że artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że z jednej strony skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia całości umowy, takie jak te, o których mowa w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r., Kásler i Káslerné Rábai (C 26/13, EU:C:2014:282), należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie (2). Po trzecie, artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (3). Po czwarte wreszcie, artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy.
IV. Subsumpcja
Sąd Apelacyjny zgadza się z takim odczytaniem powoływanego wyroku TSUE, którego dokonał m.in. także Sąd Najwyższy w wyroku z 29 października 2019 r. (IV CSK 309/18, Legalis, www.sn.pl), że w przypadku uznania, że w umowie kredytu bankowego znajdują się niedozwolone klauzule konsumenckie, rozważać należy: (1) ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może nadal obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron; po drugie (2) może uznać umowę za nieważną lub – (3) w zależności od spełnionych przesłanek – doprowadzić do unieważnienia zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych jej składników.
Owo unieważnienie Umowy przez sąd – w realiach prawa krajowego – jest uznaniem trwałej bezskuteczności (nieważności) ex tunc, po uwzględnieniu charakteru naruszeń poszczególnych postanowień umownych, ich wpływu na trwanie Umowy oraz rozważeniu możności jej utrzymania w oparciu o istniejące w dacie jej zawarcia przepisy dyspozytywne oraz po uzyskaniu od należycie poinformowanych konsumentów, zgody na taki upadek.
Te ostatnie przesłanki hamujące nie miały miejsca, o czym już wspomniano, a powodowie – świadomi skutków upadku Umowy - nie wyrazili zgody na jej trwanie wobec istnienia w niej postanowień abuzywnych.
Kierując się powyższymi uwagami powołanej na wstępie uchwały majowej z 2021 r. (zasady prawnej), skorygowanej częściowo punktami 1 – 4 uchwały kwietniowej SN z 2024 r. (III CZP 25/22) i w pełni je akceptując, Sąd Apelacyjny podtrzymuje stanowisko Sądu Okręgowego podkreślając, iż Umowa jest nieważna (nie istnieje), albowiem upadła ex tunc; doszło do uzyskania przez umowę statusu trwałej bezskuteczności. Miało to ten skutek, że upadek umowy (jej nieważność, bezskuteczność, nieistnienie), wobec jednoznacznego stanowiska powodów, zakończył stan bezskuteczności zawieszonej.
Żądanie zapłaty mogło zaktualizować się dopiero najwcześniej po tej dacie, po myśli art. 455 k.c. i art. 481 k.c. Dotyczyć to mogło jednak tylko żądania w zakresie bezpodstawnego wzbogacenia Banku, a więc różnicy na niekorzyść zubożonego, pomiędzy świadczeniami stron z tytułu nieważnej umowy, o ile ta wystąpiła na kanwie zgłoszonego roszczenia i w świetle ustalonego jako wypłaconego powodowm, kwoty kapitału.
V. Jeśli sąd krajowy uzna, iż rozpatrywana umowa kredytu nie może, zgodnie z prawem nadal być prawnie wiążąca po usunięciu danych nieuczciwych warunków, a przy tym nie istnieje żaden przepis prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym ani przepis znajdujący zastosowanie w wypadku osiągnięcia przez strony umowy porozumienia umożliwiającego zastąpienie tych warunków, należy uznać, że powinno nastąpić przywrócenie rzeczywistej równowagi między wzajemnymi prawami i obowiązkami stron umowy, a sąd krajowy powinien podjąć, z pełnym uwzględnieniem prawa krajowego, niezbędne środki mające na celu ochronę konsumenta (por. wyrok TSUE z dnia 16 marca 2023 r., M.B. i in., C-6/22, EU:C:2023:216, pkt 60 i przytoczone tam orzecznictwo oraz wyrok TSUE z 19 czerwca 2025 r., C – 396/24). Sąd krajowy powinien uczynić wszystko, co leży w zakresie jego kompetencji, uwzględniając wszystkie przepisy prawa krajowego i stosując uznane w porządku krajowym metody wykładni, aby zachować wytyczne wynikające zarówno z dyrektywy 93/13 EWG, jak i zachować zasadę proporcjonalności w wyważaniu praw i zobowiązań stron nieważnej umowy. Wymóg dokonywania takiej wykładni obejmuje w szczególności obowiązek zmiany, w stosownych przypadkach, przez sąd krajowy utrwalonego orzecznictwa, jeżeli opiera się ono na wykładni prawa krajowego, której nie da się pogodzić z celami dyrektywy, w tym zasadą proporcjonalności. M.in. niezgodne z tymi celami jest prawo przedsiębiorcy żądania od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty (por. wyrok TSUE z 19 czerwca 2025 r., C – 396/24). Tym samym TSUE uznał za krzywdzące stosowanie teorii dwóch kondykcji w jej pełnym kształcie przez przedsięboiorcę wobec konsumenta. Powyższy kierunek, zgodny z zasadą proporcjonalności, w relacji roszczenia konsumenta wobec banku, podtrzymał TSUE w wyroku z 22 stycznia 2026 r. (C 902-24), wskazując w tezach 60 – 62 m.in., że (przy przyjęciu teorii dwóch kondykcji) brak przeszkód do takiej wykładni właściwych przepisów prawa krajowego, która pozwala na doprowadzenie do sytuacji, gdy w następstwie potrącenia między dwiema wzajemnymi wierzytelnościami, których odpowiednie kwoty nie są identyczne, że jedynie strona, która pozostaje dłużnikiem kwoty niepokrytej jej własną wierzytelnością od drugiej strony, zostaje zobowiązana do zapłaty tej kwoty na rzecz drugiej strony.
Powyższe odpowiada mutatis mutandis, uznanie teorii salda za optymalne odkodowanie przepisów krajowych dla potrzeb rozliczenia nieważnej umowy konsumenta z przedsiębiorcą. W sytuacji więc, gdy sąd krajowy wykłada art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. po myśli teorii salda, co jest domeną prawa krajowego, skutek jest tożsamy z tym, co akteptuje TSUE m.in. w tezie 62 wyroku z 22 stycznia 202r. r. bez jakichkolwiek innych zabiegów i korzystania z instytucji potrącenia.
Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie uznaje, że wykładnia art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c., a więc przepisów pomieszczonych w ramach instytucji bezpodstawnego wzbogacenia, oznacza, że należy je wykładać po myśli tej instytucji, czemu odpowiada dominująca przez wiele lat w orzecznictwie Sądu Najwyższego teoria salda, a przeczy tej wykładni i zniekształca jej sens oraz godzi w sprawiedliwe rozliczenie nieważnej umowy, teoria dwóch kondykcji, która na skutek wadliwych założeń wstępnych, wyłącza w istocie – wbrew założeniom ustawodawcy – rozliczenie tej umowy w konstrukcji bezpodstawnego wzbogacenia - na rzecz samodzielnych roszczeń stron, z ewentualnym odwołaniem się do uniwersalnej instytucji potrącenia wzajemnych wierzytelności. Ta ostatnia formuła, sprzeczna z systematyką powołanych przepisów prawa materialnego, w sposób nieuprawniony poprawia ustawodawcę krajowego, wprowadza nierównowagę stron w sprawiedliwym rozliczeniu nieważnej umowy oraz naraża strony na ryzyka: konsumenta, na obowiązek zapłaty kwot i odsetek od całej kwoty kapitału, niezależnie od rzeczywistego bezpodstawnego wzbogacenia, a przedsiębiorcę (który nie ma samodzielnych podstaw do „unieważnienia” umowy kredytowej) nadto na przedawnienie swojego roszczenia.
Za przyjęciem teorii salda przemawia więc wola samego ustawodawcy krajowego, który uznał, że po odpadnięciu podstawy świadczenia, w szczególności z powodu nieważności umowy, rozliczenie powinno następować z zastosowaniem art. 405 k.c., z wyłączeniami, o których mowa m.in. w art. 409 k.c. i art. 411 k.c. Nadto, owa formuła zapewnia szybkość i efektywność ochrony prawnej oraz pełną sprawiedliwość. Konstrukcja ta pozwala bowiem, niezależnie od inicjatywy podmiotów zainteresowanych, rozliczyć stosunek prawny, który w ostatecznym rozrachunku nie wiąże stron, kompleksowo w ramach jednego postępowania sądowego, eliminując zbędne równoległe przesunięcia majątkowe. Daje ono nadto zauważalną oszczędność czasu, środków i zaangażowania wymiaru sprawiedliwości w rozpoznawanie kolejnych spraw. Przy czym te ostatnie argumenty, pragmatyczne i utylitarne, nie mogą przesłaniać ustawowej formuły, która chroni obie strony nieważnej umowy przed bezpodstawnym wzbogaceniem drugiej strony.
W tym kontekście odrzucenie unormowania o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405-414 k.c.), które służy wyrównaniu niemających podstawy prawnej przesunięć majątkowych i które oznacza, że należy ustalać aktualny na dzień orzekania stan wzbogacenia i owe wzbogacenie może wystąpić tylko po jednej ze stron, jest nieuprawnionym poprawianiem ustawodawcy, rodzącym z jednej strony możliwe naruszenie praw konsumenta, z drugiej powodujące ab initio zagrożenie praw przedsiębiorcy, o czym wspomniano wyżej.
Założenie ustawodawcy, aby oddać każdemu to, co mu się należy, według ocen pozytywnego porządku prawnego, to formuła bezpodstawnego wzbogacenia, a więc w istocie procedura przywrócenie naruszonej równowagi majątkowej. Jeśli zatem świadczenia są jednorodzajowe, niezbędne jest jedynie zniweczenie bezpodstawnego wzbogacenia występującego po jednej ze stron, a odrębna ocena wzajemnych świadczeń – choćby z racji przedawnienia czy obowiązku uwzględnienia aktualności wzbogacenia – mogłaby uniemożliwić osiągnięcie tak rozumianej równowagi majątkowej.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 24 października 1974 r. (II CR 542/74)
„Wartość bezpodstawnego wzbogacenia w rozumieniu art. 405 k.c. i niesłusznego wzbogacenia w rozumieniu art. 123 k.z. jest ograniczona dwiema wielkościami - wartością tego, co bez podstawy prawnej ubyło z majątku zubożonego i wartością tego, co bez podstawy prawnej powiększyło majątek wzbogaconego. Wartości te nie muszą być równe, a w przypadku nierówności niższa kwota określa wartość bezpodstawnego wzbogacenia.” Z kolei w wyroku tego Sądu z 13 maja 1988 r. (III CRN 83/88) wskazano, że „Według art. 405 k.c. wzbogacony (o nienależne świadczenie - art. 410 k.c.) obowiązany jest do zwrotu tego, co wyszło z majątku zubożonego. Gdy wzbogacenie polega na uzyskaniu sumy pieniężnej, wzbogacony, który korzystając z tych pieniędzy uzyskał określoną korzyść, powinien zwrócić świadczenie pieniężne przeliczone zgodnie z zasadą ekwiwalentności.”
Trafnie odnotował Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 9 lipca 2025 r. (I CSK 652/25) „Teoria salda, powinna działać w stosunku do świadczeń zwrotnych obydwu stron, czyli nie tylko w odniesieniu do roszczenia zwrotnego konsumenta w stosunku do banku, ale także i roszczenia zwrotnego banku przeciwko konsumentowi. Jest korzystna dla konsumenta, gdyż nie naraża go na dodatkowe koszty procesu sądowego związane z roszczeniem zwrotnym banku. Poza tym przyjęcie działania teorii salda jedynie na korzyść konsumenta prowadziłaby do komplikacji procesowych i materialnoprawnych (…).”. Dodać należy, że brak jakichkolwiek podstaw prawnych, aby rozliczać strony nieważnej umowy stosujac różną wykładnię wobec konsumenta i przedsiębiorcy, tym bardziej, że ustawowe założenie rozliczenia jest optymalnie sprawiedliwe, korzystne dla obu stron i zapewnia równowagę i proporcjonalność wzajemnych praw i obowiązków w obliczu odpadnięcia podstawy świadczeń. Dodać należy, że jakkolwiek rozliczenie stron nieważnej należy do porządku krajowego, co trafnie wyraził rząd Portugalii w sprawie C – 902-24. Niemniej dominująca obecnie w orzecznictwie SN teoria dwóch kondykcji narusza prawa konsumenta, co trafnie odnotował TSUE w wyroku z 16 czerwca 2025 r., natomiast teoria salda, nie narusza praw żadnej ze stron umowy, jest bowiem nabardziej sprawiedliwa i zachowuje zasadę proporcjonalności. Taką wykładnię art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. przyjmuje Sąd Apelacyjny.
Także Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 22 października 2025 (I CSK 812/22) trafnie zauważył, że „tzw. teoria salda przy wzajemnych świadczeniach
pieniężnych zwrotnych ma sens prawny, ekonomiczny i społeczny gdy powinność odliczenia przez jedną stronę nieważnego kontraktu od swojego świadczenia zwrotnego wysokości tego, co świadczyła na jej rzecz druga strona, następuje z chwilą powstania stanu wymagalności roszczenia zwrotnego jednej ze stron (w związku z wezwaniem drugiej strony do zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie nieważnego kontraktu), nawet gdyby druga strona z uwagi na jej stanowisko o ważności tej umowy nie wystosowała formalnego wezwania o zwrot spełnionego przez nią świadczenia. Inne rozumienie teorii salda (…) naruszałoby zasadę proporcjonalności sankcji z Dyrektywy 93/13 w stosunku do przedsiębiorcy za stosowanie abuzywnych postanowień w umowach z udziałem konsumentów, a tym samym i konstytucyjną zasadę sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji RP). Teoria salda powinna działać w stosunku do świadczeń zwrotnych obydwu stron zarówno w odniesieniu do roszczenia zwrotnego konsumenta w stosunku do banku, jak i roszczenia zwrotnego banku przeciwko konsumentowi. Jest ona również korzystna dla konsumenta, nie narażając go przy tym na dodatkowe koszty procesu sądowego związane z roszczeniem zwrotnym banku.”
Powyższe uwagi przesądzają, że odstąpienie od teorii salda było wadliwe, sprzeczne z wolą ustawodawcy krajowego, a nadto godzące także w interesy konsumenta, a więc w istotę dyrektywy ochronnej 93/13/EWG. Sąd Apelacyjny nie jest związany żadną z uchwał SN odwołujacą się do tzw. teorii dwóch kondykcji.
Takie stanowisko legło u podstaw wyroku Sądu Apelacyjnego.
Sąd odnosił się do nominalnych świadczeń obu stron i uznał, że kwota ostatecznie dochodzona nie przewyższała kwoty wypłaconego kapitału. Owa różnica na korzyść powodów oznaczała, że powództwo o zapłatę podlegało oddaleniu w całości.
W tej sytuacji pominąć należało odmienne tezy Sądu Najwyższego wyrażone w uchwałach SN: lutowej z 2021 r., majowej z 2021 r. oraz w uchwale z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22). W szczególności tezy wstępne tej koncepcji, że zobowiązanie kredytobiorcy do zwrotu bankowi kwoty wypłaconej jako kwota kredytu oraz zobowiązanie banku do zwrotu świadczeń otrzymanych tytułem spłaty tego kredytu, wynikają z różnych zdarzeń prawnych. Takie tezy, będący podstawą przyjętej koncepcji teorii dwóch kondykcji, są nieuprawnione i wprowadzają zamęt w rozliczeniu nieważnej umowy, skutkując wyjściem poza formułę zadekretowaną przez prawo krajowe, ze wszystkimi tego negatywnymi skutkami. A przypomnieć należy, że instytucja bezpodstawnego wzbogacenia znana jest od czasów rzymskich i jej sens syntetycznie wyraził Sąd Najwyższy w przywołanym orzeczeniu z 1974 r.
Z kolei zarzut potrącenia i zatrzymania podniesiony przez pozwanego był w tej sytuacji bezprzedmiotowy.
VI. Z tych wszystkich względów, na podstawie art. 386 § 1 i art. 385 k.p.c. orzeczono jak w sentencji. O kosztach procesu w obu instancjach orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., dokonując ich wzajemnego zniesienia. Strona powodowa w obu instancjach wygrała w zakresie roszczenia o ustalenie, a strona pozwana w obu instancjach wygrała w zakresie roszczenia o zapłatę, a więc w istocie każda ze strona wygrała po połowie.
Jakkolwiek w drugiej instancji strona pozwana poniosła opłatę od apelacji obliczaną stosunkowo, Sąd Apelacyjny uznał, że w świetle rozbieżności w orzecznictwie w zakresie wykładni art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. oraz mając na uwadze status powodów jako konsumentów, należało przy wsparciu o art. 102 k.p.c., nie obciążać powodów zwrotem części opłaty od apelacji pozwanego (w zakresie jego wygrania).
Roman Dziczek
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację: Sędzia Roman Dziczek
Data wytworzenia informacji: