Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

VI ACa 19/17 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Warszawie z 2018-06-07

Sygn. akt VI ACa 19/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 czerwca 2018 r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący – Sędzia SA – Urszula Wiercińska

Sędzia SA – Małgorzata Kuracka (spr.)

Sędzia SA – Tomasz Pałdyna

Protokolant – stażysta Martyna Arcon

po rozpoznaniu w dniu 7 czerwca 2018 r. w Warszawie

na rozprawie sprawy z powództwa K. H. (1)

przeciwko Towarzystwu (...) S.A. w W.

o zadośćuczynienie

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego Warszawie

z dnia 4 listopada 2016 r., sygn. akt XXV C 111/15

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od Towarzystwa (...) S.A. w W. na rzecz K. H. (1) 4 050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt VI ACa 19/17

UZASADNIENIE

Powód K. H. (1) wniósł do Sądu Okręgowego w Warszawie o zasądzenie od pozwanej Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwoty 80.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami: od kwoty 18.000 zł – za okres od dnia 28 czerwca 2011 r. do dnia 05 marca 2014 r., od kwoty 15.000 zł – za okres od dnia 06 marca 2014 r. do dnia zapłaty, oraz od kwoty 65.000 zł – od dnia doręczenia odpisu pozwu stronie pozwanej do dnia zapłaty.

Jako podstawę prawną dochodzonego roszczenia powód wskazał przepis art. 445 § 1 k.c. – wynikało ono ze skutków obrażeń, jakich powód doznał w wypadku komunikacyjnym w dniu 21 stycznia 2011 r. w miejscowości K., do którego doszło na skutek czołowego zderzenia prowadzonego przez niego samochodu marki D. (...) o numerze rejestracyjnym (...) z samochodem marki O. (...) o numerze rejestracyjnym (...), którego kierowcą była M. S.. Samochód marki O. (...), wyprzedzając rowerzystę, zjechał na przeciwległy pas ruchu, na którym zderzył się z samochodem powoda.

Pozwana wnosiła o oddalenie powództwa – nie kwestionując zdarzenia ani obrażeń doznanych przez powoda podnosiła, że w trakcie postępowania likwidacyjnego wypłaciła powodowi kwotę 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, kwotę 154,40 zł tytułem zwrotu poniesionych kosztów przejazdów, kwotę 102 zł tytułem zwrotu poniesionych kosztów zakupu gorsetu oraz kwotę 840 zł tytułem refundacji kosztów opieki osób trzecich. Pozwana wskazała, że wypłacone zadośćuczynienie jest adekwatne do doznanej przez powoda krzywdy. Na ostatniej rozprawie przed Sądem pierwszej instancji pełnomocnik pozwanej podniósł zarzut przyczynienia się powoda do wypadku w 75% – z uwagi na brak zapiętych pasów bezpieczeństwa.

Wyrokiem z dnia 04 listopada 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie:

1. zasądził od pozwanej Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powoda K. H. (1) kwotę 60.000 zł z ustawowymi odsetkami: od kwoty 18.000 zł – od dnia 28 czerwca 2011 r. do dnia 05 marca 2014 r., od kwoty 15.000 zł – od dnia 06 marca 2014 r. do dnia 31 grudnia 2016 r., i ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 01 stycznia 2017 r. do dnia zapłaty, od kwoty 25.000 zł – z ustawowymi odsetkami od dnia 20 lutego 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 01 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty;

2. w pozostałej części powództwo oddalił;

3. zasądził od pozwanej Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powoda K. H. (1) kwotę 1.808,50 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego;

4. oddalił wniosek powoda o zasądzenie 1,5-krotności stawki minimalnego wynagrodzenia pełnomocnika;

5. nakazał pobrać od pozwanej Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w W. kwotę 3.000 zł tytułem części opłaty sądowej, od której powód był zwolniony, od uwzględnionej części powództwa, oraz kwotę 2.439 zł tytułem części kosztów opinii biegłych, poniesionych przez Skarb Państwa, od uwzględnionej części powództwa;

5. nakazał pobrać od powoda K. H. (1) z zasądzonego na jego rzecz roszczenia na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w W. kwotę 1.000 zł tytułem części opłaty sądowej od oddalonej części powództwa, oraz kwotę 813,02 zł tytułem części kosztów opinii biegłych od oddalonej części powództwa.

Sąd pierwszej instancji poczynił następujące ustalenia faktyczne. W dniu 21 stycznia 2011 r. w K., gm. G., M. S., kierując samochodem marki O. (...) o numerze rejestracyjnym (...), nie zachowała należytej ostrożności przy wykonywaniu manewru wyprzedzania rowerzysty i zjechała na przeciwny pas ruchu, doprowadzając do czołowego zderzenia z samochodem marki D. (...) o numerze rejestracyjnym (...). W wyniku zderzenia kierujący samochodem marki D. (...) powód doznał obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy z otarciami naskórka w okolicy ciemieniowej lewej, ogniska krwotocznego stłuczenia mózgu prawego pogranicza czołowo‑skroniowego z krwawieniem podpajęczynówkowym, skręcenia kręgosłupa szyjnego, złamania kompresyjnego 12. kręgu w piersiowym odcinku kręgosłupa, złamania 1. kręgu w lędźwiowym odcinku kręgosłupa. W trakcie zdarzenia powód miał zapięte pasy bezpieczeństwa.

Sąd Rejonowy w Garwolinie w sprawie karnej o sygn. akt II K 175/11 umorzył warunkowo postępowanie karne wobec sprawcy wypadku na okres próby 2 lat.

Biegły sądowy lekarz ortopeda K. K. stwierdził u powoda 15% stałego uszczerbku na zdrowiu z powodu przebytego złamania kompresyjnego trzonów kręgów Th 12 i L1. Biegły wskazał, że powód po wypadku odczuwał duże dolegliwości bólowe wymagające systematycznego przyjmowania leków przeciwbólowych przez okres około 4 tygodni, przez jeden miesiąc po wypadku wymagał opieki przez 6 godzin dziennie, a przez kolejne pięć miesięcy po 2 godziny dziennie. Według biegłego przebyte złamanie trzonów kręgów Th 12 i L1 powoduje u powoda niezdolność do wykonywania ciężkich prac fizycznych wymagających podnoszenia i przenoszenia większych ciężarów, pracy chodzącej i pracy na wysokości, przy czym jest to niesprawność utrwalona i nie rokuje poprawy. Jednocześnie przebyte złamanie dwóch trzonów kręgowych wygojone z dużym przemieszczeniem doprowadziło do niezborności w uszkodzonym odcinku kręgosłupa, która powoduje duże dolegliwości bólowe podczas wykonywania prac fizycznych, a przebyte złamanie kompresyjne dwóch kręgów pogranicza piersiowo-lędźwiowego prowadzi do powstawania wczesnych zmian zwyrodnieniowych w miejscu przebytego urazu i w jego sąsiedztwie.

Oprócz obrażeń ortopedycznych powód doznał ciężkich obrażeń neurologicznych – urazu czaszkowo-mózgowego bezpośrednio zagrażającego życiu i wymagającego intensywnego leczenia bezpośrednio po urazie, skutkującego 20% stałym uszczerbkiem na zdrowiu, którego rezultatem jest wystąpienie dotychczas trzech ataków padaczki. Gojenie zmian w kręgach trwało trzy miesiące. Powód zmuszony był korzystać z gorsetu przez sześć miesięcy. Do chwili obecnej u powoda występują dolegliwości o lżejszym natężeniu. Istnieje zagrożenie wystąpienia utraty przytomności. Powód musi przyjmować leki przeciwpadaczkowe i jest ograniczony w pracy zawodowej – nie może prowadzić samochodu oraz innych pojazdów i maszyn, nie może pracować na wysokości, nie może pracować z bronią, przy zbiornikach wodnych, nie może pływać ani jeździć na rowerze.

Skutki wypadku i długotrwałość ich leczenia, doznany stres oraz powstałe ograniczenia zawodowe i życiowe spowodowały u powoda także uraz psychiczny. Po wypadku powód stał się wyciszony, smutny, obolały, zmieniło się jego usposobienie – jest znacznie mniej aktywny, przez rok pozostawał bez pracy. Przed wypadkiem powód pracował jako (...) (prowadził zakład (...)) oraz (...). Obecnie nie może wykonywać żadnego z tych zawodów, utracił licencję (...), a praca (...) jest dla niego zbyt obciążająca. Po wypadku powód podjął pracę w firmie sprzątającej ze znacznie niższym wynagrodzeniem jako pracownik niewykwalifikowany. Obecnie powód ma obniżone poczucie własnej wartości i przydatności zawodowej, poczucie cierpienia wywołanego nawracającym bólem pleców i głowy, nie może długo siedzieć bez wygodnego podparcia, pogorszeniu uległa jego sprawność fizyczna. Powód ma poczucie krzywdy i utraty pozycji zawodowo-społecznej. W wielu sytuacjach czuje bezsilność i bezradność. Powód w chwili wypadku miał 43 lata, zajmował się wykonywaniem (...), uprawiał sport, biegał, pływał kajakiem, jeździł na rowerze, prowadził samochód, był aktywnym i silnym człowiekiem. Obecnie część obowiązków powoda – jak dowożenie go pracy czy robienie zakupów, musiała przejąć jego żona, która od lat sama leczy się psychiatrycznie i ma problemy w codziennym funkcjonowaniu, oraz jego syn K. H. (2).

Przedstawiony stan faktyczny Sąd pierwszej instancji ustalił na podstawie dokumentów zawartych w aktach karnych sprawy akt II K 175/11, prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Garwolinie, w szczególności: protokołu oględzin pojazdu, wyroku, dokumentacji medycznej, opinii biegłych lekarzy ortopedy K. K., neurologa P. P., biegłego psychologa B. B., oraz na podstawie zeznań świadków E. H., I. H. i K. H. (2) oraz powoda. Wszystkim tym dowodom Sąd pierwszej instancji dał wiarę, stan faktyczny nie był między stronami sporny, zeznania świadków były spójne i logiczne, wzajemnie się uzupełniały, korespondowały z wyjaśnieniami powoda i dokumentacją medyczną oraz opiniami biegłych. Opinie biegłych zostały sporządzone fachowo, w sposób kategoryczny i jednoznaczny, przez specjalistów w swoich specjalnościach, dysponujących dużym doświadczeniem i profesjonalizmem.

Sąd pierwszej instancji pominął opinię biegłego neurologa A. S., gdyż biegła ta wypowiadała się także w zakresie schorzeń ortopedycznych, do czego nie była upoważniona, a w zakresie swojej dziedziny brak jej opinii kategoryczności i stanowczości – biegła uchylała się od odpowiedzi na pytanie, czy u powoda wystąpiła padaczka pourazowa czy też nie. Sąd pierwszej instancji wskazał także na wewnętrzną sprzeczność sporządzonej przez biegłą opinii – biegła z jednej strony zalecała dalsze badania w kierunku zdiagnozowania padaczki, a jednocześnie uwzględniała konieczność stałego przyjmowania przez powoda leków przeciwpadaczkowych.

Sąd pierwszej instancji oddalił wniosek pozwanej zgłoszony w piśmie procesowym z dnia 25 marca 2016 r. o dopuszczenie dowodu z łącznej opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych i medycyny sądowej na okoliczność ustalenia, czy powód miał zapięte pasy bezpieczeństwa – jako spóźniony i zmierzający do przedłużenia postępowania.

Rozpoznając sprawę pod względem merytorycznym Sąd pierwszej instancji wskazał, że podstawę prawną roszczenia powoda stanowiły przepisy art. 444 § 1 k.c., art. 445 § 1 k.c., art. 822 k.c. oraz art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. W ocenie Sądu pierwszej instancji okoliczności faktyczne zdarzenia drogowego i wina M. S. za jego spowodowanie, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, nie budziły wątpliwości. Sprawca wypadku zawarła z pozwaną umowę ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone ruchem jej pojazdu, pozwana natomiast nie kwestionowała swojej odpowiedzialności, wypłacając powodowi kwotę 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz pozostałe kwoty tytułem odszkodowania.

Sąd pierwszej instancji wskazał, że zadośćuczynienie jest formą rekompensaty finansowej za szkodę niemajątkową, której podstawą jest krzywda, polegająca na ujemnych przeżyciach związanych ze skutkami wypadku w postaci cierpień fizycznych, psychicznych, zmiany w codziennym funkcjonowaniu poszkodowanego, rezygnacji z planów życiowych i zawodowych, znoszenia kalectwa czy oszpecenia. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że jakkolwiek oczywistym jest, iż żadne pieniądze nie przywrócą poszkodowanemu zdrowia, to prawo cywilne nie przewiduje innej formy zadośćuczynienia. Wysokość przewidzianego przez ustawodawcę zadośćuczynienia ma za zadanie łagodzić ujemne przeżycia poszkodowanego, pozwolić mu dostosować się do nowej sytuacji życiowej, zaspokoić jego potrzeby i pragnienia. Winna być ona odpowiednia, tj. adekwatna do doznanej krzywdy, stanowić formę ekwiwalentu i być kompensatą wszelkich cierpień poszkodowanego. Zdrowie i życie człowieka to bowiem najwyższe dobra, a przyznawanie symbolicznych czy zaniżonych kwot z tytułu zadośćuczynienia prowadzi do ich deprecjacji.

Sąd pierwszej instancji podkreślił, że brak jest ustawowych kryteriów, jakie należałoby uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia – kryteria te zostały wypracowane przez doktrynę i orzecznictwo. Powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2007 r. (sygn. akt V CSK 245/07) Sąd pierwszej instancji wskazał, że przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia należy brać pod uwagę takie czynniki jak: wiek poszkodowanego, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia, rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej.

Mając na uwadze powyższe Sąd pierwszej instancji doszedł do przekonania, że przyznane przez pozwaną zadośćuczynienie w kwocie 20.000 zł jest zdecydowanie za niskie i nie kompensuje powodowi doznanej krzywdy w całości. Sad pierwszej instancji podniósł, że dopiero po przyznaniu zadośćuczynienia u powoda ujawniła się kolejna dolegliwość będąca skutkiem obrażeń doznanych w wypadku – padaczka. Schorzenie to znacznie ograniczyło możliwości życiowe powoda, uniemożliwiając mu prowadzenie samochodu oraz pracę przy obsłudze maszyn, spowodowała utratę licencji pracownika ochrony, niemożliwość pracy z bronią, pracy fizycznej, a nawet uniemożliwiła powodowi jazdę na rowerze, pływanie i kajakarstwo, czym powód się zajmował w wolnym czasie. Powód do końca życia będzie musiał przyjmować leki przeciwpadaczkowe i żyć w lęku przed możliwością pojawienia się ataku – z tego powodu lekarz neurolog stwierdził u powoda 20% trwały uszczerbek na zdrowiu.

Sąd pierwszej instancji ustalając wysokość zadośćuczynienia miał na uwadze fakt, że powód uległ ciężkiemu wypadkowi będąc w pełni sił (miał 43 lata) i sprawności fizycznej i psychicznej. Powód prowadził własną działalność gospodarczą – warsztat stolarski, wykonywał pracę, którą lubił, była ona jego pasją i dawała satysfakcję – nie tylko finansową, a ponadto dorabiał sobie pracą jako pracownik ochrony. Obecnie obie te dziedziny jego życia zostały unicestwione bezpowrotnie. Powód musiał podjąć pracę pracownika niewykwalifikowanego w firmie sprzątającej – poniżej swoich kwalifikacji oraz niezgodną z jego zainteresowaniami i znacznie mniej płatną. Powód nadal odczuwa – i jak wynika z opinii biegłych będzie odczuwał do końca życia – dolegliwości bólowe kręgosłupa, w związku z czym musi przyjmować leki przeciwbólowe. Jest to dla powoda znacznym dyskomfortem. Powyższe wpłynęło na obniżenie poczucia własnej wartości, przydatności społecznej i zawodowej powoda. Powód żyje z poczuciem krzywdy, konieczności rezygnacji z przyjemności, płynącej z uprawiania rodzinnie sportu.

Sąd pierwszej instancji uwzględnił także długotrwałość i uciążliwość leczenia, które musiał przejść powód – sześć miesięcy noszenia gorsetu, bezradność, unieruchomienie, konieczność korzystania z pomocy innych osób przy podstawowych czynnościach życiowych, duże dolegliwości bólowe, strach i obawę o przyszłość i wynik leczenia. Nadto Sąd pierwszej instancji podkreślił, że powód po wypadku długo pozostawał bez pracy. Z opinii biegłych wynika, iż powód doznał ciężkich obrażeń zagrażających bezpośrednio życiu. Ponadto obecny stan ortopedyczny powoda jest utrwalony i nie rokuje poprawy.

W ocenie Sądu pierwszej instancji adekwatna kwota zadośćuczynienia dla powoda winna wynosić 80.000 zł łącznie z przyznaną już i wypłaconą kwotą w trakcie likwidacji szkody przez pozwanego, co skutkowało zasądzeniem na jego rzecz kwoty 60.000 zł. Sąd pierwszej instancji, oddalając powództwo w pozostałej części, miał na uwadze, że powód dość dobrze zaadaptował się do zmian, nie wymaga pomocy psychiatry ani psychologa, nie utracił całkowicie możliwości podjęcia pracy oraz środków utrzymania. Sąd pierwszej instancji wskazał, że powód podjął pracę i, jak sam stwierdził, jest twardym człowiekiem i potrafi się przystosować, nie jest też osobą samotną i pozbawioną pomocy i wsparcia. Ma żonę i dzieci, którzy mu pomagają i wspierają. Ponadto zdiagnozowana u powoda padaczka nie jest bardzo nasilona, powód dotychczas miał tylko trzy ataki, w związku z tym przyjmuje niewielką dawkę leku i jest szansa, że przy konsekwentnym kontynuowaniu leczenia ataki nie będą się powtarzać.

Odsetki zostały zasądzone zgodnie z żądaniem pozwu i wezwaniem pozwanej do zapłaty kwoty 35.000 zł, co nastąpiło w piśmie z dnia 13 maja 2011 r., oraz według dat przyznania powodowi i wypłacenia przez pozwaną kolejnych kwot – kwoty 17.000 zł przyznanej decyzją z dnia 27 czerwca 2011 r., kwoty 3.000 zł zapłaconej w dniu 05 marca 2014 r., a od pozostałej zasądzonej kwoty, zgłoszonej dopiero w pozwie – od dnia doręczenia pozwanej odpisu pozwu, co miało miejsce w dniu 20 lutego 2015 r.

O kosztach Sąd pierwszej instancji orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. stosunkowo je rozdzielając, mając na uwadze, że powód wygrał sprawę w 75%, a pozwana – w 25 %. Na koszty podlegające stosunkowemu rozdzieleniu złożyły się: koszty opinii biegłych – w kwocie 3.252,02 zł, koszty zastępstwa procesowego obu stron – w kwocie 3.600 zł plus opłata skarbowa 17 zł, oraz koszty opłaty sądowej – w kwocie 4.000 zł.

Wyrok Sądu pierwszej instancji został zaskarżony przez pozwaną – w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:

1) naruszenie przepisu prawa materialnego, a mianowicie art. 362 k.c., poprzez jego niezastosowanie podczas gdy z akt sprawy wynika, że powód w chwili wypadku nie posiadał zapiętych pasów bezpieczeństwa;

2) naruszenie przepisów prawa procesowego, a mianowicie:

- art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku dowodowego strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych i medycyny sądowej, podczas gdy fakt ten miał dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie;

- art. 217 k.p.c. w zw. z art. 207 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku dowodowego strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych i medycyny sądowej jako spóźnionego, podczas gdy pozwana w piśmie procesowym z dnia 22 marca 2016 r. uprawdopodobniła zajście przesłanki braku zgłoszenia dowodu we właściwym czasie bez swojej winy;

- art. 233 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie, dokonanej wybiórczo, wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego, polegającej na zupełnym pominięciu dla oceny stanu faktycznego sprawy faktu wynikającego z akt sprawy karnej prowadzonej przez Sąd rejonowy w Garwolinie pod sygn. akt II K 175/11, dotyczącego braku zapiętych przez powoda w chwili wypadku pasów bezpieczeństwa.

Wobec powyższego pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ewentualnie, na wypadek uznania, że Sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy lub że zachodzi konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości, pozwana wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od pozwanej na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego przez Sądem Apelacyjnym według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja podlegała oddaleniu.

Zgodnie z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebą na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.

Art. 445 § 1 k.c. stanowi, że w przypadkach przewidzianych w art. 444 k.p.c. sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Stosownie do art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do wypłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Zgodnie z art. 822 § 4 k.c. uprawniony do odszkodowania może w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela.

Art. 362 k.c. stanowi, że jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

Analiza zarzutów apelacyjnych prowadzi do wniosku, iż pozwana nie kwestionuje ani okoliczności zdarzenia drogowego, w wyniku którego ucierpiał powód, ani też skutków tego zdarzenia. Pozwana twierdzi natomiast, że powód przyczynił się do powstania szkody – a to z uwagi na fakt, że podróżował bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. W ocenie pozwanej taki wniosek wypływa z protokołu oględzin pojazdu marki D. (...) o numerze rejestracyjnym (...), znajdującego się w aktach sprawy karnej prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Garwolinie pod sygn. II K 175/11. W związku z powyższym, pozwana w piśmie procesowym z dnia 22 marca 2016 r. (k. 492-493) zgłosiła wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z łącznej opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych i medycyny sądowej na okoliczność ustalenia, czy obrażenia doznane przez powoda wskazują, iż w chwili wypadku powód nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, a jeśli tak, to jaki miał wpływ brak zapiętych przez niego pasów bezpieczeństwa na skutki zdarzenia oraz na okoliczność ustalenia, jakie byłyby najbardziej prawdopodobne obrażenia, jakich doznałby poszkodowany, gdyby w momencie wypadku miał zapięte pasy bezpieczeństwa, przy uwzględnieniu przebiegu wypadku. Wniosek ten został ponowiony przez pełnomocnika pozwanej na rozprawie przed Sądem Okręgowym w dniu 21 października 2016 r. – w związku ze zgłoszonym wnioskiem pozwana podniosła zarzut przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody w 75% (k. 541).

W ocenie Sądu Apelacyjnego zarówno zarzut przyczynienia się powoda do powstania szkody, jak i wniosek dowodowy zgłoszony przez pozwaną celem udowodnienia tej okoliczności, słusznie został przez Sąd pierwszej instancji uznany za spóźniony. Wobec powyższego, sformułowane przez pozwaną zarzuty należało uznać za bezzasadne – co skutkowało oddaleniem apelacji.

Poza wszelkim sporem pozostaje fakt, że wyrok w sprawie karnej przeciwko sprawcy wypadku, w którym poszkodowany został powód, zapadł w dniu 02 listopada 2011 r. Pozwana, na podstawie art. 25 ust. 1 wówczas obowiązującej ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 2015 r., poz. 1206 – tekst jednolity), mogła – na swój wniosek – uzyskać dostęp do dokumentów, znajdujących się w aktach sprawy, jeszcze przed wydaniem przedmiotowego wyroku. Zaznaczyć przy tym należy, że z brzmienia powołanego przepisu wynika, iż w sytuacji zgłoszenia przez pozwaną przedmiotowego wniosku rozpoznający sprawę karną Sąd Rejonowy w Garwolinie był zobowiązany udostępnić jej wszelkie zgromadzone w aktach materiały. Wobec powyższego, należy stwierdzić, iż pozwana już w 2011 r. mogła uzyskać dostęp do protokołu oględzin pojazdu powoda, oraz dokonać odpowiedniej weryfikacji jego ustaleń, w tym w szczególności co do okoliczności podróżowania przez powoda bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Tego jednak pozwana nie uczyniła. Sąd Apelacyjny zwrócił przy tym uwagę na okoliczność, iż pozwana mogła zapoznać się z dokumentami zgromadzonymi w aktach sprawy karnej także w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji – akta sprawy karnej zostały przesłane do Sądu Okręgowego w Warszawie w dniu 29 kwietnia 2015 r. (k. 320) i zostały przekazane biegłemu dopiero w dniu 26 czerwca 2015 r. Pozwana mogła zapoznać się z treścią dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy karnej także po ich zwróceniu do Sądu Okręgowego w Warszawie przez biegłego – czego pozwana jednak nie uczyniła.

Nadto, zważyć należy, że pozwana nie wskazywała na okoliczność przyczynienia się powoda do powstania szkody ani w toku postępowania likwidacyjnego, ani w treści wydanych przez nią po jego przeprowadzeniu decyzji – nie wynika to ani z treści pierwotnej decyzji z dnia 27 czerwca 2011 r. (k. 150-151), ani z treści decyzji uzupełniającej z dnia 05 marca 2014 r. (k. 155‑156). Sąd Apelacyjny pragnie przy tym zwrócić uwagę, że w treści decyzji uzupełniającej z dnia 05 marca 2014 r. kilkukrotnie wskazano, że „akta sprawy zostały poddane szczegółowej analizie” oraz że pozwana „ponownie wszechstronnie rozważyła zgromadzony w sprawie materiał i wzięła pod uwagę wynikające z niego okoliczności istotne dla ustalenia rozmiaru doznanej przez poszkodowanego krzywdy”. Jak wynika z powyższego, pozwana w dalszym ciągu nie powołała się na okoliczności związane z ewentualnym przyczynieniem się powoda do powstania szkody.

Co więcej, pozwana nie sformułowała zarzutu przyczynienia się powoda do powstania szkody oraz nie zgłosiła stosownych wniosków dowodowych na tą okoliczność także w odpowiedzi na pozew. Przedmiotowy zarzut został podniesiony dopiero we wspominanym piśmie procesowym z dnia 22 marca 2016 r. – w tym samym piśmie pozwana wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z łącznej opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych i medycyny sądowej.

W świetle powyższego nie ulega wątpliwości, iż podniesiony przez pozwaną zarzut oraz zgłoszony wraz z nim wniosek dowodowy słusznie zostały uznane przez Sąd pierwszej instancji za spóźnione. Zgodnie z art. 217 § 2 k.p.c. sąd pomija twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich we właściwym czasie bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności. Z poczynionych powyżej ustaleń Sądu Apelacyjnego bezsprzecznie wynika, iż pozwana miała możliwość zapoznania się z aktami sprawy karnej już w 2011 r. – na uwzględnienie nie zasługiwało zatem ani jej twierdzenie zawarte w piśmie procesowym z dnia 22 marca 2016 r., zgodnie z którym bez swojej winy nie miała ona możliwości zgłoszenia wniosku dowodowego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z łącznej opinii biegłych we właściwym czasie, a to z uwagi na brak możliwości zapoznania się z aktami sprawy karnej, ani zarzuty apelacyjne.

Sąd Apelacyjny zważył przy tym, na co zwracał uwagę już Sąd pierwszej instancji, że pozwana jest podmiotem profesjonalnym, prowadzącym zawodową działalność w zakresie ubezpieczeń – z całą pewnością miała zatem świadomość przysługujących jej uprawnień, wynikających z ustawy, która w sposób kompleksowy reguluje jej działalność. Nadto, pozwana od początku reprezentowana jest w sprawie niniejszej przez profesjonalnego pełnomocnika – w osobie radcy prawnego. Wobec powyższego, mając na uwadze także wszystkie inne wskazane powyżej okoliczności, za nieuzasadnione należało uznać zgłoszenie przez pozwaną zarzutu przyczynienia się powoda do powstania szkody i stosownego wniosku dowodowego dopiero w piśmie procesowym z dnia 22 marca 2016 r. Takie działanie pozwanej jest niewątpliwie spóźnione – zważywszy na dyspozycję art. 217 § 2 k.p.c. musiało ono skutkować oddaleniem wniosku dowodowego zawartego w piśmie procesowym z dnia 22 marca 2016 r.

Niezależnie od powyższego wskazać należy, iż podnoszona przez pozwaną okoliczność, iż ze znajdującego się w aktach sprawy karnej protokołu oględzin pojazdu, którym poruszał się powód w czasie wypadku, wynika, że nie doszło do zablokowania pasów bezpieczeństwa, nie oznacza jeszcze, że powód w czasie zdarzenia drogowego z dnia 21 stycznia 2011 r. nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Z zasad doświadczenia życiowego wynika, iż blokada pasów bezpieczeństwa nie następuje w czasie każdego zdarzenia drogowego – i z tego rodzaju sytuacją możemy mieć do czynienia w niniejszym przypadku. Niemniej jednak, okoliczność ta, w świetle poczynionych powyżej uwag, nie mogła być brana pod uwagę przy rozpoznawaniu apelacji – zarówno zarzut przyczynienia się powoda do powstania szkody, jak i zgłoszony w związku z tym wniosek dowodowy były bowiem bezsprzecznie spóźnione, co stanowiło o bezzasadności zarzutów apelacyjnych.

Powyższe skutkowało oddaleniem apelacji na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. Na koszty postępowania apelacyjnego należne powodowi – którego wobec oddalenia apelacji pozwanej należało uznać za wygrywającego sprawę – złożyło się wynagrodzenie jego pełnomocnika, będącego radcą prawnym, ustalone stosownie do § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265 – tekst jednolity) na kwotę 4.050 zł.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Agnieszka Hydzik
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  Urszula Wiercińska,  Tomasz Pałdyna
Data wytworzenia informacji: